Horoskop Jezusa

Przeprowadziłam wiele badań, obliczeń, analiz i osobiście zgadzam się z Księgą Urantii, że Jezus urodził się 21 sierpnia 7 roku przed naszą erą o godzinie 12 w południe w Betlejem.

Wszystkie inne domniemane daty, nawet data  „ 0”, od której liczymy naszą erę nie oddawała w pełni ani osobowości, ani życia  Jezusa.  24 grudnia z pierwszą gwiazdką od lat  obchodzimy Boże Narodzenie i jest to bardzo ważna data, gdyż  zbieramy się wszyscy przy Wigilijnym stole, wybaczamy winy, obdarzamy się wzajemnie miłością. Ta data od wieków jest naszym pięknym symbolem i jest ważna i niezależnie od innych czynników zawsze będzie ważna, bo zbliża ludzi do siebie, łagodzi charaktery i umacnia pamięć o Bogu.

Nie wszyscy być może zgodzą się ze mną  i jak najbardziej mają do tego prawo, ale ja osobiście chciałam podzielić się swoimi spostrzeżeniami.

Według przeprowadzonych przeze mnie analiz przypuszczam, że Jezus urodził się 21 sierpnia 7 roku przed naszą erą o godzinie 12 w południe w Betlejem.  ze Słońcem w znaku Lwa. 

2013-01-21 13_55_03-ASTROLOG

Jest to piąty znak zodiaku; ognisty, stały, męski.

Do żywiołu ognia zalicza się trzy znaki zodiaku: Barana, Lwa i Strzelca. Osoby urodzone w  ogniu mają w sobie dużo energii, sił życiowych, są otwarte na innych i spontaniczne, cechuje je szybki i zdecydowany sposób działania, są wojownicze, nie uginają się przed przeszkodami, mają zdolności przywódcze, potrafią stanąć na czele i pociągnąć tłumy ludzi za sobą, są odważne i entuzjastyczne.

Do znaków stałych zaliczamy cztery znaki: Byka. Lwa, Skorpiona i Wodnika. Znaki te charakteryzuje duża zdolność koncentracji, cierpliwość, stałość, zdecydowanie i przezorność. Mają dociekliwą  ale doskonałą pamięć. Działają wolniej, są dobrze przygotowane i przezorne, ale skuteczne. Potrafią cierpliwie i konsekwentnie dążyć do celu.

Lew jest znakiem pozytywnym, aktywnym, męskim. Oznacza to, ze ma w sobie więcej cech i energetyki męskiej tj. waleczność, zdecydowanie, odwaga, działanie.

 Dla człowieka urodzonego w znaku Lwa najważniejsze jest serce i wszelkie jego przejawy. Jest szczery, szlachetny, filantropijny, ma otwarte serce dla innych. Potrafi stanąć odważnie w obronie pokrzywdzonego.  Dla takiego człowieka nie są ważne drobiazgi, gdyż skupia się bardziej na sprawach „ wielkich”.

Lew jest naturalnym przywódcą, potrafi pokazać się z jak najlepszej strony, często w sposób naturalny osiąga pozycję autorytetu i dobrego organizatora.

Lew ma aktywny i filozoficzny umysł, zwykle otwarte i ciepłe nastawienie do ludzi , co niezwykle sprzyja w bezpośrednich kontaktach i  ułatwia pozyskiwanie sporej rzeszy przyjaciół.

Lew emanuje silną osobowością. Jest podziwiany za swoją niezależność. Ma zdecydowany i ambitny charakter. Zwykle stawia sobie wysokie poprzeczki.  Błahe zadania go nie pociągają, chociaż potrafi sumiennie wykonywać swoje obowiązki. Osoby, które kocha stawia na pierwszym miejscu ,a jego zaangażowanie jest szczere, prawdziwe i w pełni oddane.

Jezus urodził się w trzeciej dekadzie znaku Lwa.

Osoby urodzone w tej dekadzie w większym stopniu charakteryzują cechy znaku Strzelca tj.  niesamowita umiejętność przewodzenia ludziom, odwaga w działaniu, przełamywanie wszelkich norm i zasad. Mają w sobie duże poczucie sprawiedliwości i z dużym zaangażowaniem je bronią. Te osoby działając z serca mają wrodzoną zdolność służenia innym. 

Kiedy tak usposobiony człowiek podejmuje się wykonania jakiegoś zadania, nie ma możliwości, aby się nie udało.  Po prostu musi mieć powodzenie w osiąganiu celów.

Ascendent horoskopu usadowił się w znaku Skorpiona.

To pokazuje na niezwykle silną osobowość. Energetyka Skorpiona czasami porównywalna jest do energii elektrowni atomowej. Człowiek, który urodził się w znaku Skorpiona lub  ascendent jego horoskopu jest w tym znaku, potrafi  zmierzyć  się z różnymi nie komfortowymi i ciężkimi energiami. Niejednokrotnie inni ludzie nie wytrzymują sytuacji, a Skorpion   przechodzi przez nią bez szwanku. Poza tym ma dodatkowo niezwykłą zdolność do samo regeneracji swojego ciała i psychiki.  Jeśli swój umysł utrzyma w pozytywnym nastawieniu, potrafi  dość szybko wybrnąć z każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji.

Osoba taka angażuje się niezwykle emocjonalnie, całym sobą,  często nie oglądając się na konsekwencje.

Wysoko rozwinięta osobowość jest predystynowana do osiągania szczytów. Zawsze wyróżnia się ponad przeciętność, a po drodze znajduje odpowiednie rozwiązania do pokonywania ewentualnych przeszkód.

Planetą opiekuńczą Lwa jest Słońce.

Słońce jest naszym podstawowym źródłem energii, jest centrum wokół, którego wirują wszystkie planety naszego układu.  Jest dla nas najważniejsze.

Słońce daje dużo sił witalnych, światło, energię twórczą  , godność, szlachetność, cechy przywódcze , wspaniałomyślność i entuzjazm.

W Słońcu jest dużo jasności i światła, dlatego taka osoba, w jakiś sposób jest widoczna. Nierzadko zajmuje wysokie, eksponowane stanowiska lub urzędy państwowe.

Ascendent horoskopu połączony jest trygonem z Jowiszem i Saturnem w koniunkcji w znaku Ryb z czwartym domem – odpowiadającym za tzw. korzenie rodzinne.

Mówi o niezwykłych zdolnościach umysłowych, które objawiły się już w dzieciństwie, o powadze i wzięciu odpowiedzialności za rodzinę w młodzieńczym wieku. Wiemy, że zmarł ojciec  i jako najstarszy syn, Jezus był zmuszony przejąć obowiązki utrzymania domu i zaopiekowania się rodziną. Saturn w koniunkcji z Jowiszem pokazuje ciężar i wielość tych obowiązków, w znaku Ryb oddanie i poświęcenie, a także biedę i ciężką kondycję materialną rodziny.

Ascendent dodatkowo połączony jest kwadraturą ze Słońcem w dziewiątym domu horoskopu ( wiąże się między innymi z wyższą edukacją, religią, podróżami i kontaktami z obcokrajowcami) ze Słońcem w znaku Lwa. To pokazuje, że pomimo ogromnych zdolności, edukacja wyższa musiała być przerwana z powodu trudności rodzinnych.  Mówi to także o wrodzonej skromności i niechęci do pięcia się w górę po szczeblach kariery. Jest prawdopodobne, że wielokrotnie Jezus odmawiał stanięcia na czele różnym organizacjom.

 

Uran na Immum Coeli  na początku czwartego domu horoskopu pokazuje dom rodzinny pogodny i radosne dzieciństwo. Uran w Rybach pokazuje także, że w dzieciństwie została mocno pobudzona wyobraźnia i otwarte przestrzenie głęboko duchowe. Pozytywny wpływ miała matka i ojciec, którzy zapewnili odpowiednie warunki rozwoju.  Także Uran mówi o swobodnym przepływie informacji na każdym, świadomym, podświadomym i nadświadomym poziomie i o formowanej już w dzieciństwie zdolności do jasnowidzenia i komunikowania się ze światem duchowym.  Pokazuje też radosny, spontaniczny sposób bycia, niekonwencjonalne zachowanie, swobodne poruszanie się w swojej przestrzeni a także o Jego pozytywnym wpływie, zmieniającym funkcjonowanie rodziny i jej podejścia do różnych rzeczy.

Trzeci dom horoskopu odpowiadający m.in. za bliskie otoczenie, rodzeństwo, zdolności komunikowania się, krótkie podróże;  obejmuje dwa znaki zodiaku :  Koziorożca i Wodnika.

Saturn – planeta opiekuńcza Koziorożca i Uran – planeta opiekuńcza Wodnika znajdują się w czwartym domu horoskopu  i dodatkowo Saturn jest w koniunkcji z Jowiszem, co mówi o wielodzietnej rodzinie, składającej się z braci i sióstr (  Koziorożec – żeńska energia, Wodnik- męska , Jowisz – dużo, mnogość) . Z tego też wynika, że Jezus czuł się dobrze w swoim otoczeniu rodzinnym, że umiał nawiązać pozytywny kontakt z rodziną.

Drugi dom horoskopu odnoszący się  między innymi do finansów i spraw materialnych, obejmuje dwa znaki zodiaku:  Strzelca i Koziorożca.  Planety opiekuńcze- Jowisz dla Strzelca i Saturn dla Koziorożca znajdują się w czwartym domu horoskopu, ze sobą w koniunkcji i dodatkowo w znaku Ryb.

Jowisz w astrologii przedstawia energię obfitości i oznacza „ duże szczęście”, więc można byłoby powiedzieć, że szanse powodzenia mogłaby być, ale Saturn – planeta ciężka, zatrzymująca i blokująca, objęła  swoim uściskiem Jowisza, co spowodowało, że nie mógł on wyzwolić swojej energii. To wskazuje na biedę i problemy finansowe, z którymi borykała się rodzina, ale Jowisz wspierał i pomagał w różnych trudnych sytuacjach znajdować pozytywne rozwiązania. To pokazuje też, że pieniądze i sprawy materialne nie były dla Jezusa najważniejsze, koncentrował się na podstawowym zaspokajaniu swoich potrzeb i rodziny i nie dążył do luksusu, a raczej żył skromnie.

 

Piąty dom horoskopu  przedstawiający m.in. działalność twórczą, romanse, przyjemności, zabawy, dzieci, hazard, podejmowanie ryzyka; obejmuje znak Barana, w którym posadowiony jest Czarny Księżyc. 

Czarny Księżyc w znaku Barana w kwinkunksie do Ascendentu i półtora kwadraturze do Merkurego w dziesiątym domu  nie przedstawia się zbyt dobrze. Przede wszystkim dość mocno zablokowana została  energia męska, co mówi o tym, że Jezus nie posiadał dzieci i z pewnością nie zostawił po sobie potomka.  

Pokazuje także o wstrzemięźliwym sposobie życia i nie podejmowaniu niepotrzebnego ryzyka.  Mówi jednak o poważnym zagrożeniu wynikającym z Jego osobowości, wyróżnianiem się z tłumu, ściąganiem na siebie uwagi , oraz wywyższeniu w swojej roli nauczyciela ( Merkury w dziesiątym domu).

Czarny Księżyc ustawia się także w półsekstylu do Koniunkcji Jowisza z Saturnem w czwartym domu oraz trygonie do swojego Słońca w dziewiątym domu w znaku Lwa . To powoduje, że Jezus potrafił zrezygnować z różnych przyjemności, pokonać trudności i ograniczyć swoje potrzeby na rzecz rodziny i rozwoju duchowego.  To także , że różne przeciwności i niedogodności nie były w stanie Go złamać i zawrócić z właściwej drogi.  W tym miejscu mogły się także pojawiać zagrożenia ze świata niewidzialnego, np. kuszenie , ale nie było możliwości, aby się ugiąć. Wielka siła, mądrość, odporność na wpływy zewnętrzne i wnikliwość oraz jasnowidzenie i umiejętność prawidłowego odczytywania informacji nie dawała szans na jakiekolwiek ingerencje zewnętrzne.

Szósty dom  horoskopu odpowiadający m.in. za pracę, usługi i zdrowie; rozpoczyna się w znaku Barana, ale zaraz wchodzi w znak Byka.

Na początku szóstego domu w znaku Byka posadowiony jest wschodzący węzeł księżycowy, który mówi o przeznaczeniu i pozytywnej realizacji ustalonych przed wcieleniem się zadań., a także w jaki sposób  istniała możliwość  przełączania  się z obszaru wewnętrznej mistyki na normalne problemy i zadania dnia codziennego.

Wskazuje na to, że praca Jezusa związana była z Jego przeznaczeniem.  Węzeł księżycowy połączony jest sekstylem z Uranem w czwartym domu i mówi o pracy, która mogła być  związana z ziemskimi energiami np. drewnem lub uprawianiem pola lub sprawami budowalnymi ( też Saturn z Jowiszem w koniunkcji oraz znak Byka), ale przede  wszystkim o zawodzie wyuczonym w dzieciństwie.

Dodatkowo  wschodzący węzeł księżycowy ma trygon do Medium Coeli, do szczytu związanego z karierą, które obejmują dwie planety, z jednej strony Merkury z dziesiątego domu , a z drugiej Słońce z dziewiątego domu horoskopu.

To wywyższenie także związane jest z przeznaczeniem i pokazuje główny aspekt pracy wykonywanej przez Jezusa. . Z jednej strony praca nauczyciela – Merkury, a z drugiej strony przywódca duchowy Słońce.  Te dwie funkcje były połączone w jednej osobie i wykonywane jednocześnie.  To  ułożenie także pokazuje, że Jezus miał przeznaczone być w wywyższeniu i na szczycie, oddziałując swoją osobowością i pociągając innych za sobą. Słońce w dziewiątym domu  oraz powiązania z nim wskazują także na organizację swojej pracy jako przywódcy duchowego m.in. powołanie do pomocy dwunastu apostołów. 

Wschodzący węzeł księżycowy ma jeszcze jeden aspekt- sextyl  do Księżyca w znaku Raka w ósmym domu horoskopu.

Mówi o sposobie pozyskiwania pieniędzy za swoją pracę.  Jezus nie wymagał zapłaty za swoją pracę – Słońce w dziewiątym domu – duchowość. Księżyc pokazuje ludzi, którzy bezinteresownie obdarowywali Jezusa różnymi dobrami materialnymi, jak też finansami. Z tego wynika, że Jezus i apostołowie utrzymywali się głównie z datków od ludzi.

 Wschodzący węzeł księżycowy z szóstego domu horoskopu tworzy po opozycji  z zachodzącym węzłem księżycowym i koniunkcji Marsa z Neptunem w znaku Skorpiona w dwunastym domu dość duże napięcia pomiędzy świadomością mistyczną Jezusa, a  świadomością rzeczywistości życiowej – normalnym codziennym życiem. Z tego widać, że nie raz musiał być w wewnętrznej rozterce, szukając, jak najlepszych rozwiązań przekazania swojej wiedzy i jak najlepszego wykonania swojej misji, starając dostosować się do warunków panujących na Ziemi.  Tu także przedstawiona jest Jego moc wewnętrzna przyniesiona z miejsca swojego poprzedniego życia, przed swoim życiem na Ziemi.

 

Odniesienia wschodzącego węzła księżycowego do Księżyca w ósmym domu  pokazują, że te napięcia wewnętrzne nie oddziaływały na kondycję fizyczną Jezusa. raczej był w bardzo dobrej formie, nie chorował na normalne ludzkie przypadłości i miał silny, samoistnie regenerujący się  organizm.

Siódmy dom horoskopu odpowiadający m.in. za wszelkiego rodzaju związki jest pusty, nie ma tu obsadzonych żadnych planet i obejmuje dwa znaki: Byka i Bliźniąt.

Wskazuje na to, ze Jezus nie miał związku uczuciowego z kobietą i z żadną się nie związał. Nie wchodził tez w żadne spółki, ani w inne zbyt silne i bezpośrednie zależności. Był wolny i niezależny w swoim działaniu.

Planeta opiekuńcza  Byka – Wenus znalazła się w  jedenastym domu ( jedenasty dom  odpowiada między innymi za przyjaźnie i inne związki grupowe ) w znaku Wagi.

Wenus jest planetą miłości, piękna, harmonii, przyjemności tzw. „mniejszego szczęścia”

( Jowisz jest odniesieniem do „ większego szczęścia”). Wenus ma dwa napięte aspekty: pierwszy to kwadratura do  Księżyca, a drugi to półkwadratura do  Słońca. Pokazuje to, że Jezus  absolutnie rezygnował z jakichkolwiek bezpośrednich układów przyjacielskich, intymnych i innych związanych z kobietami na rzecz pracy z ludźmi i swojej misji oraz przywództwa duchowego.

Chociaż te napięte aspekty mówią też o tym, że Jezus mógł się kobietom podobać jako mężczyzna i być może niektóre z nich próbowały wejść z nim w jakąś relację, ale pozostawały im po tym tylko niespełnione emocje.  Jednak powiązania z Księżycem przedstawiają Jego podejście do kobiety jako żony – matki. Ta kobieca rola została przez Niego wyeksponowana i szanowana. Także wymagał szacunku dla kobiet, które przychodziły na Jego nauki i traktował kobiety na równi z mężczyznami, nie eksponując specjalnie niczyjej roli.

Jezus bardzo dbał o swój wizerunek i autorytet duchowego przywódcy i nie pozwalał na żadne intrygi i niedomówienia.

W taki sposób obsadzony jedenasty dom pokazuje także, że nie było nawiązywania relacji przyjacielskich, które by w jakiś sposób wyróżniał. Wszystkich ludzi traktował jednakowo. Z taką samą przyjaźnią, zainteresowaniem i miłością.

Dwunasty dom horoskopu ( m.in. dom podświadomości i izolacji)  obsadzony jest Marsem, Neptunem i zachodzącym węzłem księżycowym  we wzajemnej ze sobą koniunkcji w znaku  Skorpiona .  Mówi o pochodzeniu Jezusa i o tym, co ze sobą przyniósł na ten świat. Koniunkcja Marsa z Neptunem mówi o mistycyzmie, mocy wewnętrznej i gotowości poświęcenia się dla ludzkości.  Pokazuje tez połączenia z niewidzialnym światem duchowym i bezpośredniej z nim komunikacji.  Mówi też o bardzo głębokiej wewnętrznej samotności w swojej misji- nie mógł z nikim o tym rozmawiać i nikt nie mógł Go tak do końca zrozumieć.  W chwilach refleksji i poszukiwania rozwiązań miał tendencję do czasowego izolowania się od otoczenia, nawiązywania  kontaktu ze swoim  Opiekunem Duchowym, Bogiem oraz na modlitwę.  Koniunkcja Marsa  i Neptuna mówi także o roli Jezusa podobnej roli księdza- kapłana katolickiego.

W horoskopie widoczne są trzy duże konfiguracje planetarne:  Latawiec, Wielki Trygon oraz Bisekstyl.

Podstawą konfiguracji Latawca jest Wielki Trygon składający się z trzech układów planet

  1. 1.      Urana w czwartym domu w znaku Ryb, który jest także podstawą Latawca
  2. 2.      Księżyca w ósmym domu w znaku Raka.
  3. 3.      Marsa, Neptuna i węzła księżycowego w koniunkcji w znaku Skorpiona.

 

Jak widać Wielki Trygon opiera się na znakach wodnych: Rak, Skorpion, Ryby.

Daje to wielkie możliwości twórcze, odbierania energii z różnych poziomów widzialnych i niewidzialnych, zdolności do swobodnego jasnowidzenia i współodczuwania. Tworzy ogromne uwrażliwienie na ludzi i ich problemy oraz zdolność subtelnego ich rozumienia. Daje to także umiejętność swobodnego poruszania się w swojej przestrzeni  i przekraczania różnego rodzaju granic.

 

Górną częścią Latawca jest Bisekstyl. Składa się on z  trzech planet:

  1. 1.      Merkurego w znaku Panny w dziesiątym domu, który jednocześnie jest szczytem Latawca.
  2. 2.      Księżyca w ósmym domu w znaku Raka.
  3. 3.      Marsa w dwunastym domu w znaku Skorpiona.

Zaangażowane w Bisekstyl planety pokazują ukierunkowanie Jezusa na ludzi – Księzyc, a także na umiejętność odpowiedniego przekształcania i przekazywania informacji  ze świata duchowego do świata rzeczywistego w sposób zrozumiały i przyswajalny dla przeciętnego człowieka oraz Jego rolę nauczyciela  w wywyższeniu, z wielkim autorytetem – Merkury w dziesiątym domu.

 

Latawiec zbudowany z powyższych konfiguracji pokazuje, że Jezus miał swobodny dostęp do  wszystkich informacji. Ułatwiała to dodatkowo opozycja Merkurego do Urana z czwartego domu a także obsadzenie większości planet w znakach wodnych.

Latawiec zbiera wszystkie najsilniejsze  energie. Pokazuje Jezusa jako silną, nieprzeciętną , wyróżniającą się w skali światowej osobowość,  z potężną energią duchową, ze zdolnością  do jasnowidzenia , z mocnym autorytetem i ze zdolnością do czynienia cudów.

Właśnie w Latawcu wyraźnie pokazany jest  obieg energii mocy sprawczej Jezusa.  Na szczycie Latawca umiejscowiony jest Merkury – moc słowa , która pozytywnie wiąże się z odbiorem Księżycem- ludźmi . Moc słowa, autorytet, powodował, że ludzie wierzyli w to słowo i otwierali się na Jezusa i na to wszystko, co ze sobą przyniósł ( Mars, Neptun i zachodzący węzeł księżycowy w dwunastym domu w znaku Skorpiona ), na Jego aspekt Boski i ta wiara i otwartość oraz zaufanie powodowało samoistne czerpanie poprzez Jezusa energii z samego źródła istnienia – Boga  i  w taki sposób następowało uzdrawianie.

Osoby, które nie wierzyły nie miały możliwości uzdrowienia.

Poza tym , słowo, myśl, wiara  Jezusa i Jego bezgraniczne oddanie Bogu w realizowaniu woli Ojca, sprawiało, ze funkcjonował cały czas w niewyczerpanym źródle , potężnej energii Boskiej i kiedy Jego słowo łączyło się z wolą i mocą Boga, słowo się materializowało i działy się cuda.

Merkury na szczycie Latawca uruchamiał wszystkie połączone w nim energie.

W horoskopie Jezusa nigdzie nie dopatruję się odniesienia, że Jego przeznaczeniem tu na Ziemi było zginąć męczeńską śmiercią.

Raczej wszystko wskazuje na to, że był przygotowany, aby bezpośrednio  z ciała wstąpić do Nieba.  Przedstawione przeze mnie układy planetarne wskazują na niezwykłą siłę transformacji Jezusa, także możliwości przechodzenia przez różne stany świadomości, nieprzeciętny umysł, a także możliwości zmiany struktur.    

 

Do opracowania i przedstawienia tego horoskopu zainspirowało mnie kilka rzeczy.

Po pierwsze własne w tym doświadczenie, po drugie pojawiające się znaki, po trzecie przepowiednie  oraz zachęta mojego Opiekuna Duchowego.

Od kilku lat spotykam na swojej drodze osoby, które w tym ciele i w tym czasie są inkarnacją osób funkcjonujących blisko Jezusa z Jego czasów.

Tu trochę wyjaśnienia dla osób, które nie wiedzą, co to jest inkarnacja. 

Dusza jest nieśmiertelna, ale ciało tak.  Dusza zachowuje cechy i osobowość danego człowieka, przechodzi swoje lekcje i może wcielić się ponownie. Decyzja o ponownym życiu podejmowana jest przez Boga.  Inkarnacja jest to ponowne wcielenie się osoby, jej następne życie w ciele.  W zależności od doświadczeń i osobistych lekcji można się niekiedy wcielać kilkakrotnie.

Pierwszą spotkaną przeze mnie osobą był Rabin, który doprowadził do wybuchu zamieszek przeciwko Jezusowi i w rezultacie do ukrzyżowania. W tym życiu jest on także Żydem, ale Polakiem. Teraz stara się żyć pozytywnie, ale ma bardzo trudne doświadczenia przymuszające go do oczyszczenia duszy.  Między innymi uczestniczył w katastrofie samolotu,  w której wszyscy zginęli oprócz niego. Pozostawiło to bardzo silny ślad na psychice. Trudno sobie nawet wyobrazić takie doświadczenie śmierci.

Następnymi osobami byli apostołowie : Mateusz i Paweł.  Oni także są Polakami. Mateusz jeszcze do niedawna pełnił istotną funkcję przy rządzie, człowiek bardzo pozytywny o niezwykłej sile umysłu.

 Paweł jest sławnym i liczącym się psychologiem. Pracuje z ludźmi, jest bardzo oddany swojej pracy  i  wprowadza innowacyjne, niezwykle interesujące  metody.    

Następną osobą była inkarnacja św. Anny – babci Jezusa.  Obecnie jest to wspaniała, subtelna, pełna wewnętrznego światła kobieta.

Później pojawiła się siostra, która w tym życiu jest piękną, utalentowaną i wysoko duchowo rozwiniętą osobą, z którą jestem w bliskiej relacji przyjacielskiej.

Te wszystkie osoby zostały przeze mnie poinformowane o swojej inkarnacji. Przyjęły to bez żadnych oporów, mówiąc , że ta świadomość pomaga im zrozumieć różne rzeczy, które im się w życiu działy i własne względem tego odczucia.

Tylko jedna osoba nie wie do końca kim jest – Żyd Rabin. Było mi go bardzo szkoda, za jego teraźniejsze doświadczenia i pomyślałam, że taka wiedza mogłaby go już doszczętnie  załamać.

Wszystkie te osoby są Polakami. Dało mi to mocno do myślenia. Poczułam tak, jakby energia Jezusa i tamtych czasów nakładała się na Polskę i  czasy obecne.

Zaczęłam się zastanawiać. Czy to jest przypadek?

Przypomniałam sobie wcześniejsze objawienia Matki Boskiej, w których nie raz powtarzała, że Polska jest narodem wybranym.

Ogólnie domniemano, że  dotyczy to ewentualnego końca świata, i że teren Polski jako jedyny pozostanie na Ziemi.  Ja jednak sądzę, że jest w tym jakiś głębszy, jeszcze nie do końca rozpoznany sens.

Przypomniałam sobie też, jak ogólnie jest wiadomo, że  Jezus obiecał wrócić ponownie na Ziemię, tylko nie powiedział dokładnie kiedy.

W międzyczasie też trafiłam na dwie dosyć istotne publikacje,

Pierwsza to „ Proroctwo Michaldy, króloej ze Sabby, 13 Sybilli, Ks. Marka, Wernyhory i innych „ – od roku 578 przed Narodzeniem Chrystusa  aż do późnych wieków.

W wydaniu tym opublikowane zostały przepowiednie królowej ze Sabby, która przewidziała wiele rzeczy około w czasie około 600 lat przed naszą erą i która w 578 roku odwiedziła króla Salomona i tam dzieliła się z nim swoimi przepowiedniami, na wiele wieków do przodu , które wtedy zostały spisane.

Przewidziała narodziny Jezusa  oraz w jakim czasie mają nastąpić.

„ Według wyobrażenia mojego ducha w szóstym stuleciu i niedaleko Jerozolimy Mesyasz  narodzić się ma , a pod mocą Rzymianów  umierać będzie. „

Następnie mówi o naszych czasach.

„ Zbliżać się będzie do dwóch tysięcy lat po Mesyaszowej śmierci, jak przyjdzie jeden król od zachodu słońca, ten zdobędzie wszystkie święte miejsca, doprowadzi poganów do  prawej wiary , za czasów tego króla wyjdą wszystkie skarby na świat, które od stworzenia świata skrytemi były , poczem a raczej przez to samo obrócą się ludzie ku złemu, ku niesprawiedliwym czynom, odstąpią od prawej wiary, przybierać będą prawdziwych proroków i ściągną na siebie gniew Boski. Wtenczas poszle Bóg dwóch mężów , błogosławionych od tronu swego , ci przywrócą lud do prawej wiary, a wtenczas będzie jedna owczarnia i jeden pasterz.”

Trzeba uwzględnić to, że wszelkie przepowiednie są symboliczne i różnie można je interpretować. Natomiast myślę, że najważniejsze w niej jest to, że odnosi się do naszych czasów, że ktoś 600 lat przed naszą erą mógł przewidzieć różne rzeczy nas dotyczące, które się sprawdziły.

Dało mi  to jeszcze  bardziej do myślenia. Zaczęłam się zastanawiać, czy jest to możliwe, aby czas, kiedy Jezus miał ponownie przyjść na ten świat jest właśnie teraz?

Pomyślałam, że jest to możliwe. Przypuszczam że tym królem , który zdobył wszystkie święte miejsca i doprowadził poganów do prawej wiary był Polak Papież Jan Paweł II, a jednym z tych dwóch mężów błogosławionych, których Bóg poszle od tronu swego , według mnie może być Jezus. Kto może być drugą osobą – domyślam się.

W tym przekonaniu umocniła mnie jeszcze jedna publikacja – Przemysława Grzybowskiego pt. „ Opowieści spirytystyczne”.

W książce tej zostały spisane różnego rodzaju doświadczenia  związane z duchami przekazami  z tego świata duchowego.

Można wierzyć w duchy lub nie.( Jak wiadomo z poprzednich publikacji ja już obecnie w duchy nie wierze,), myślę, że w tym przypadku nie jest to takie istotne.

Jest to też jakiś przepływ informacji, w którym może być jakaś część prawdy.

 W tej książce napisane jest:

„ Minął rok 2000.

Cała ludzkość przygotowywała się do godnego uczczenia końca drugiego i początku trzeciego tysiąclecia chrześcijańskiej ery.

Lecz  o to wszystkie zakątki kuli ziemskiej obiegła wiadomość o rychłym powrocie  Chrystusa na ziemię.  Nikt jeszcze dobrze nie rozumiał sposobu, w jaki owa wiadomość z zaświatów została zarejestrowana w pracowniach naukowych. Jedynie tylko kilka uprzywilejowanych osób wiedziało o tej tajemnicy i stanowczo twierdziło, że Chrystus powróci na świat z początkiem trzeciego tysiąclecia, by sprawdzić co ludzie uważający się za jego uczniów uczynili z Jego ewangelii.”

Później opisane jest pojawienie się Jezusa w Stolicy Apostolskiej i późniejsze jego tajemnicze zniknięcie oraz, że te informacje zostały wymazane.

Co będzie się uważać z tego za prawdę a co nie, to należy do indywidualnej oceny.

Ja osobiście, zbierając wszystkie przedstawione tu fakty, przypuszczam, że jest to możliwe, aby Jezus był teraz z nami na naszym świecie.

Zaczęłam się nawet zastanawiać na tym jak teraz wygląda, w jakim jest ciele, czym się zajmuje, jakiej jest narodowości, gdzie mieszka i czy jest to możliwe, aby był Polakiem i mieszkał w Polsce.   I znowu tutaj przypominają mi się słowa Matki Boskiej, że Polska jest narodem wybranym.  Czy może to być związane z Jezusem?

Przez ostatnie kilka lat szukałam odpowiedzi na to pytanie, a teraz wszystkim dzielę się z Wami, mając nadzieję, że jeśli jest to prawda, to wkrótce stanie się ona oczywista.