Pamięć poprzedniego życia – hipnoza regresywna.

Polecam także artykuł „Pamięć poprzednich wcieleń+ w listopadowym numerze „Czwartego Wymiaru”.

Bóg dał nam życie w ciele  i zapewnił o życiu wiecznym.  To, co zrobimy z własnym życiem zależy tylko od nas samych i naszych wyborów moralnych.  Warto pracować nad sobą i doskonalić się wznosząc coraz wyżej, chociaż ta droga nie jest łatwa. Czasami wybiera się drogę na skróty, wymuszając na innych swoją wolę , chcąc zaspokoić swoje zachcianki i posiąść władzę. Niestety wszystko zapisane jest na planie duszy i co  się czyni drugiemu zawsze jak bumerang wraca. Jeśli nie w tym, to w następnym życiu.   Niektórzy wierzą w inkarnację, w to , że odnawiamy się w ciele wiele razy, a inni nie wierzą. Mówią- żyje się tylko raz, ale jak wytłumaczyć różne wydarzenia, których logicznie wytłumaczyć się nie da, a jednak wpływają na nasze bieżące życie.

Kasia była moją bardzo dobrą znajomą, którą znałam od lat.  W tamtym czasie miała bardzo udany związek osobisty. Jej mąż był mężczyzną zapobiegliwym, umiejącym stworzyć rodzinie dostatnie życie.  Prowadził własny, dobrze prosperujący biznes. W stosunku do żony okazywał głęboki szacunek i  dbał o swoje dzieci. Ona nie pracowała. Zajmowała się domem i dwójką ślicznych córeczek, które były jeszcze w wieku przedszkolnym.  Wybudowali piękny dom, który wyposażyli  drogimi rzeczami.  Bywałam u nich wiele razy i zawsze z dużą przyjemnością  uczestniczyłam z tą rodziną w różnych sytuacjach. Dom był bardzo przytulny – Kasia umiała stworzyć ciepłą, domową  atmosferę . Zawsze było wiele żartów i miłość wzajemna domowników, którą odbierało się nie tylko poprzez ich wzajemne, przyjazne , pełne miłości odnoszenie się do siebie, ale ta wspaniała aura wypełniała cały dom i po prostu wisiała w powietrzu.

Wiele razy myślałam – jacy oni są szczęśliwi – to prawdziwy dar, że umieją stworzyć taką piękną, prawdziwą rodzinę.

Jednak, któregoś dnia niespodziewanie, nagle wszystko się zmieniło.

Przyszła do mnie Kasia , ale jak na nią popatrzyłam, to nie była już ta sama promieniejąca szczęściem kobieta.  Była smutna, oczy miała podkrążone, twarz szarą ze zmęczenia  – sugerowało to wiele nie przespanych nocy i jakieś problemy.

– Mój małżonek zwariował – powiedziała, a ja z niedowierzaniem otworzyłam szeroko oczy, przecież znałam go od lat i wiedziałam, że jest to człowiek mądry, odpowiedzialny i całkowicie zdrowy na umyśle.

– Od jakiegoś czasu Waldkowi się ubzdurało, że mam romans z szefem mafii, zadręcza mnie podejrzeniami. Mówi, że  chcemy go zabić i przejąć jego majątek.  Przecież wiesz, że go kocham, że zależy mi na dzieciach i rodzinie. Nigdzie nie chodzę. Z nikim się nie spotykam. Nie interesują mnie inni mężczyźni.  Zajmuję się domem i dziećmi. Jeśli gdzieś wychodzimy to razem.  Nie pojmuję jak on może w ogóle o czymś takim pomyśleć, podejrzewać mnie, że chcę go zabić? Przez jego wymyślone fantazje , życie z nim staje się nie do zniesienia. Ogranicza mi pieniądze. Do tego stopnia, że ledwie starcza na bułki na śniadanie dla dzieci. Ostatnio były mrozy, to zakręcał gaz, a dzieci marzły. Musiałyśmy spać razem, aby się ogrzać i podgrzewałyśmy się piecykiem elektrycznym, ale i tak niewiele to dało.  Pochował mi moje ubrania.  Kontroluje każdy mój ruch i przegląda telefon.  Ostatnio , kiedy jechałam z dziećmi, on jechał z przeciwka i mało nas nie staranował.  Ja byłam przerażona, a on się śmiał i  sycił tym.  Boję się o dzieci i o siebie. On jest nieobliczalny. Nie ma z nim żadnej rozmowy. Mści się na mnie i na dzieciach za coś, czego nie zrobiłam. Może jest to jakaś choroba psychiczna? Ja tego zupełnie nie rozumiem.

Nie mogłam uwierzyć w to, co opowiadała. Wprawiła mnie w ogromne osłupienie.

– Nie wierzę w to, co mówisz. To jest niemożliwe.  – powiedziałam.  Może jesteś przemęczona, przewrażliwiona. Może Ci się wydaje?

– Tak myślisz? To zobacz i czytaj. – podała mi do ręki papier urzędowy, skierowany do policji, poświadczony notarialnie.  – On złożył na policji pisemne oświadczenie, że ja zadaję się z mafią,  zdradzam go z  ich szefem , chcemy go zabić i zagarnąć cały jego majątek . Nie dość tego pisze, że jeśli cokolwiek mu się  stanie, to będzie to moja wina. W związku z tym, że czuje się zagrożony , prosi policję, aby od czasu do czasu przyjeżdżali do naszego domu i sprawdzali, czy wszystko jest w porządku.

Patrząc na ten papier, niestety musiałam uwierzyć, że Kasia mówi prawdę. Faktycznie  było w nim to wszystko, o czym mówiła.

Pomyślałam, że jest to sytuacja niewiarygodna, której zupełnie logicznie nie da się wytłumaczyć.   Trzeba więc zajrzeć głębiej i odszukać potrzebne informacje.  Zaproponowałam więc sesję regresu hipnotycznego, aby cofnąć się w czasie i odnaleźć prawdziwe przyczyny zachowania Waldka  i tej absurdalnej sytuacji.

Kasia się zgodziła i kiedy wprowadziłam ją w trans i cofnęłam w czasie, znalazła się na początku dwudziestego wieku w  tej samej miejscowości, z której pochodziła.

– Jestem piękną kobietą, mam 22 lata. Widzę swój dom, w którym mieszkam. – zaczęła opowiadać i zamyśliła się przez chwilę. – Mam męża, jest 4 lata ode mnie starszy. Jest to niebywałe, ale to mój Waldek. Jest dla mnie dobry, umie zarabiać pieniądze, jest bardzo bogaty. Mamy piękny dom. Ja nie pracuję. Mam wszystko, czego tylko zapragnę, ale jak on wyjeżdża w interesach to mi się nudzi. Dzieci nie mamy, bo do nich mi się nie śpieszy. Dzieci to ogromny wysiłek, a ja jestem wygodna i rozpieszczona. Szukam przygód i nowych emocji, których stabilne życie z Walkiem mi nie dostarcza.  Wychodzę sobie sama do kawiarni, kina , teatru i na przyjęcia. Szukam rozrywki. Na jednym z przyjęć poznaję mężczyznę, który zaczyna mnie fascynować swoim niestabilnym i ryzykownym zżyciem.  Przy bliższym poznaniu okazuje się, że jest to szef mafii. Nie przeraża mnie to jednak, lecz odwrotnie, jeszcze bardziej pociąga. Wchodzę z nim w potajemny romans. On wciąga mnie w swoje sprawy, poglądy i swój styl życia.  Z nim jestem ciągle w emocjach, których w życiu z Waldkiem mi brakuje.  Zaczynam się coraz bardziej angażować w ten związek, ale przeszkodą jest mąż.  Mój kochanek wpada na szalony pomysł, aby zabić Waldka i  urządzić wszystko tak, jakby było to samobójstwo.  Wymyślił doskonały plan, który uwzględniał także przejęcie firmy, domu, akcji i całego majątku Waldka. 

Pewnego dnia, późnym wieczorem, kiedy wrócił z pracy, mój kochanek schowany wcześniej w domu, udusił go i powiesił na strychu naszego domu, w taki sposób, jakby mąż popełnił samobójstwo. Był także spreparowany list pożegnalny, kierowany do mnie.

Wszystko było zrobione idealnie. Nikt nigdy nie doszedł, że to było morderstwo.  Nam się upiekło, a przejęcie majątku także się udało, więc żyliśmy sobie w dostatku z pieniędzy Waldka przez wiele następnych lat.   – Nastąpiła dłuższa chwila przerwy.- Teraz już rozumiem, czemu on mnie tak zadręcza i skąd te jego pomysły o mafii i zdradach.

 

Tak, jak wcześniej wspomniałam, to co robimy, zawsze do nas wraca. Istnieje zapis w naszej duszy wszystkiego.  Życie Waldka w tym poprzednim wcieleniu zakończyło się tragicznie. Zostały wywołane silne energie, emocje i przeżycia.  On uzyskał świadomość tego, co się dzieje, zanim został uduszony.  Wywołało w nim to przerażenie. Kasia także miała w związku z tym silne emocje i na bazie tego przeżycia zawiązali się ze sobą. Dlatego też spotkali się ponownie w tym życiu, aby to ze sobą przepracować. Kiedy człowiek się rodzi, pamięć poprzednich żyć  się ucina. Nie pamięta się także swojego własnego planu na życie. Żyje się od początku i pomału uzyskuje świadomość różnych rzeczy, ale pamięć wszystkiego zapisana jest na nośniku duszy i nigdy nie ginie.

Waldek z poprzedniego życia przyniósł ze sobą swoje zdolności do biznesu i generowania pieniędzy. Kasi z nim było dobrze wtedy i także teraz. W jakimś momencie musiała się Waldkowi  odpamiętnić ich przeszłość  i wtedy zaczął ją obciążać podejrzeniami.  Najprawdopodobniej  spotkał swojego prześladowcę i kontakt z nim spowodował podświadome przypomnienie.  Mogło to być przelotne i zupełnie przypadkowe spotkanie. Np. mógł być to jego klient lub partner w biznesie.  W tym życiu może wyglądać zupełnie inaczej, niż wtedy, ale pamięć podświadoma jest rwała  i wygląd nie ma żadnego znaczenia. Pamiętajmy o tym, że osobowość duszy , pomimo że w innym ciele jest taka sama i po niej poznajemy. Możemy sobie tego nie uświadamiać, ale skądś wiemy, że jest to tak, a nie inaczej, nawet gdy logika zupełnie za tym nie idzie.   

Waldek wiedział, że żona zadała się z mafią i że go zabili, że spreparowali dowody i upozorowali samobójstwo, a także , że przejęli jego majątek.  Wiedział też, że policja nie znalazła winnych, dlatego w tym życiu zaczął się zabezpieczać, aby tym razem nie uszło im to na sucho i w razie czego, aby ponieśli karę.

Kiedy Kasia podczas regresu hipnotycznego uświadomiła sobie całą tę sytuację  i odcięła się od tej przeszłości, uwalniając wszelkie negatywne z Walkiem powiązania, w niedługim czasie ich związek wrócił do normy.  Znowu byli szczęśliwym małżeństwem, a on w pewnym momencie zaczął funkcjonować tak, jakby tych wszystkich wcześniejszych rzeczy nigdy nie było. 

Problem ich związku tkwił w tak dalekiej przeszłości, że normalnymi metodami i racjonalnym podejściem nie byłoby możliwości im pomóc.  Dobrze, że istnieją takie możliwości dotarcia do informacji, niezależnie od tego, gdzie się one znajdują  i  poprzez cofnięcie się wstecz  można się ich pozbyć.

Przykład Kasi pokazuje też, że nie należy czynić nic drugiemu, co Tobie nie miłe, że wszystko, co się robi wraca czasem nawet ze zwielokrotnioną siłą, że nie żyjemy tylko raz i że należy brać odpowiedzialność za swoje czyny, a także, że bogactwo i władza nie są w życiu najważniejsze.

Z drugiej jednak strony , jeśli wszystko, co robimy i wysyłamy zawsze do nas wraca, to czy nie lepiej jest tworzyć dobro i wysyłać miłość?  A  jeśli  nie chcemy się spotkać z naszym oprawcą w następnym życiu, to może warto już teraz  nad tym się zastanowić i w odpowiedni sposób pokierować swoim życiem.