Problemy z mężem i rozwój duchowy – horoskop

Z Twojego horoskopu Aniu pierwsze, co rzuca się w oczy, to jest to, że jesteś dużą idealistką i mocno się tego trzymasz  w dążeniu do swoich ideałów. Trudno jest Ci zaakceptować rzeczywistość niską, prymitywną , wulgarną.

Ze względu na to, że  bardzo poszłaś w kierunku rozwoju duchowego, to różne negatywne cechy, które nabył Twój umysł w dzieciństwie zaczęły się wzmacniać i  wypływać na powierzchnię.  Ogólnie nie mówi się o tym, ale nieuzdrowione, czasami nawet dość głęboko zalegające  w psychice negatywne stany emocjonalne, utrzymują się , pomimo że na powierzchni może nie być ich widać.

W przypadku zbyt silnego wejścia w rozwój duchowy i nie utrzymania równowagi pomiędzy światem ducha i światem materialnym,  zdarza się dość często, że człowiek nabiera dużej siły duchowej, która nie może utrzymać się w materii.  Moc duchowa, którą się nabiera w czasie rozwoju sprawia, że wszelkie zalegające w organizmie negatywne emocje zaczynają z dużą siłą wybijać. Wtedy pokazuje się lustro ze świata zewnętrznego i to lustro przestaje się podobać, gdyż taka osoba styka się z bardzo silną agresją, gdzie sama nie robi nic takiego złego.

W związku z czym można czuć się rozżalonym, pokrzywdzonym i poszkodowanym.  To powoduje, że jeszcze bardziej skłaniamy się do rozwoju duchowego, aby znaleźć upragniony stan spokoju ducha, ale to jest następna pułapka. Dalszy rozwój i wzmacnianie ducha powoduje, że agresja ze świata zewnętrznego wcale nie ustępuje, a może nawet jeszcze bardziej wzrastać.

Przyszłaś Aniu na ten świat, z jednym jedynym przyświecającym Ci celem – aby być szczęśliwą. Teraz jesteś przygnębiona i rozczarowana, gdyż sprawy toczą się w zupełnie odwrotną stronę, a mianowicie w kierunku bycia nieszczęśliwą.

Dlaczego tak się dzieje, to bardzo złożona w Twoim przypadku sprawa, ale postaram się to wszystko wytłumaczyć.

Jedną z przyczyn jest Twoje poprzednie życie, w którym przeżywałaś wiele krzywd, agresji i nękania od strony bliskich Ci osób.  Tam te osoby, które najbardziej kochałaś, niestety najbardziej Cię skrzywdziły.

Prawdopodobnie te osoby są teraz w Twoim życiu i jest to Twój mąż i Twoja mama.   Powoduje to, że musisz nauczyć się jak żyć z wyższymi wibracjami w tym świecie niskim i prymitywnym , nie obciążając siebie psychicznie i  być szczęśliwą.

Masz Aniu pewną wizję duchowości i skrupulatnie się jej trzymasz. Jest to głównie takie przekonanie, że trzeba znosić cierpienia i innym wysyłać miłość i dobre intencje.

Twoja mama chce Tobą rządzić i kontrolować.  Szarpie Cię i dręczy, aby od Ciebie pobierać energię. Jeśli Cię szarpie, wtedy czuje się silna, że panuje nad Tobą.  Ona niestety nigdy tego nie zmieni. Jej umysł jest niski i prymitywny. Ona potrzebuje agresji do normalnego funkcjonowania.  Zawsze wtedy Alicjo, kiedy będziesz jej życzyć dobrze i wysyłać pozytywne intencje, kiedy np. pomyślisz o niej , o jej potrzebach lub nawet sprawieniu jakiejś przyjemności, ona od razu stanie się agresywna w stosunku do Ciebie.

Musisz zrozumieć, że tego rodzaju umysł, którym dysponuje Twoja mama nie odbiera rzeczywistości w taki sposób jak Ty. Im bardziej będziesz starać się być dobra, tym bardziej będzie ją to drażnić i będzie Cię atakować.  Ona po prostu wszystko, co pozytywne postrzega negatywnie. Więc, jeśli rozwijasz się pozytywnie i chcesz być pozytywnym człowiekiem, to ona będzie Cię postrzegać negatywnie i odbierać jako Twój atak przeciwko sobie.

Możesz, albo się z nią szarpać, tymi samymi metodami, które ona stosuje; poniżać ją , obrażać itp. , co niestety nic nie zmieni, albo całkowicie na nią zobojętnieć.

Chcę jeszcze w tym momencie nadmienić, że Twoje nie rozwiązane problemy z mamą mają wpływ na Twój związek z mężem i Ty sama na nieświadomym poziomie prowokujesz go do tego, aby był w stosunku do Ciebie nieprzyjemny lub agresywny. On to robi nieświadomie, poza swoją kontrolą, ale to jeszcze później wytłumaczę, a teraz wrócę do mamy.

Ponieważ mama dysponuje niskim , prymitywnym umysłem, to zachowuje się w dużej mierze z poziomu zwierzęcego.  Musisz do nie podejść, jak do dzikiego zwierza, które chce panować na swoim terytorium i  rozedrze zębami i pazurami każdego, kto się nie podporządkuje lub po prostu tego, kto jest słabszy. Z czego wynika ta słabość? 

Ta słabość wynika z chęci  czynienia dobra takiej osobie, w tym przypadku mamie, ale nie tylko .  Każdy ruch emocjonalny w Tobie, powoduje że ona Cię zaatakuje. Nie ma znaczenia, czy będzie to złość, poczucie żalu, krzywdy, lęk, czy też chęć pomocy jej, zrobienia jej jakieś przyjemności, czy wysyłania miłości. Musisz stać się wobec niej całkowicie obojętna. Jeśli jej będzie się coś działo, to pomóc, ale nie denerwować się i nie przejmować, podejść z obojętnością emocjonalną.  Robić technicznie różne rzeczy, ale nie może być myśli, czy choćby jakichkolwiek intencji w jej kierunku. Na planie emocjonalnym , uczuciowym i myślowym musisz zapomnieć, że istnieje. Możesz tylko zachować pamięć racjonalną, że jest Twoją matką na planie fizycznym i tyle.

Wyobraź sobie, że jesteś w buszu i pojawia się tygrys, który się do Ciebie zbliża i chce Cię zaatakować. Sytuacja trudna – walka o swoje życie.  Jeśli uruchomisz w sobie wewnątrz jakiekolwiek emocje, to zwierzę to wyczuje i Cię zaatakuje, jeśli zachowasz obojętność i zimną krew, jeśli się nie będziesz bać  i nie uaktywnisz żadnych innych emocji, zwierzę podejdzie, być może Cię obwącha, ale nie zaatakuje i odejdzie. Tak samo jest np. z psami. Pies nie będzie się słuchał i nie wykona żadnego polecenia, jeśli  właściciel będzie miał w sobie emocje, kiedy to polecenie wydaje. Natomiast, gdy właściciel wydaje polecenie psu bez emocji, to on to polecenie wykonuje.  Także w przypadku, kiedy np. idzie się ulicą i atakuje jakiś pies, to tez kiedy człowiek zaczyna się bać to on zaatakuje, natomiast kiedy człowiek spokojnie stanie, nie będzie się poruszał i nie będzie się bać, pies poszczeka, może obwącha i odejdzie.

Twoje nierozwiązane problemy, to relacja z mamą. Niestety ciągnie Ci się to od dzieciństwa.  Zawsze chciałaś dla niej dobrze i chciałaś, aby była szczęśliwa i to był zawsze duży błąd, gdyż tym dawałaś jej przyzwolenie na  szarpanie. Musisz też jej pozwolić żyć takim życiem i w taki sposób, jak ona chce.  Nie możesz chcieć jej naprawiać lub cokolwiek uświadamiać.  Musisz się od niej całkowicie emocjonalnie odsunąć, ale nie zablokować.

Całkowite emocjonalne odsunięcie to całkowite zobojętnienie na nią. Jeśli tego nie zrobisz, sama będziesz jej dawać przyzwolenie na wieczne szarpanie i dręczenie.  Poza tym, jeśli tego nie zrobisz, to rozwijając się  dalej duchowo wejdziesz w stan duchowego zagrożenia dla siebie, gdzie mogą zacząć atakować Cię istoty tworzone przez Twój umysł, ale będące już nie z poziomu fizycznego, tylko duchowego.  Wtedy przeżywa się te ataki, jakby były rzeczywiste, ale tak naprawdę to są kreacje własnego umysłu, który sam doświadczając ciągłej agresji, w końcu nabywa tych cech i staje się dla swego posiadacza agresywny.

Twoja relacja z mężem  w dużym stopniu związana jest z Twoją relacją z mamą. Zaraz to wytłumaczę.

Mężczyźni generalnie nie lubią doświadczania stanów emocjonalnych w swoich partnerkach.  Im bardziej emocjonalna jest kobieta, tym mocniej go to drażni i denerwuje. W zależności od charakteru i sytuacji, mężczyzna może reagować bardzo różnie. Np. nie odzywać się, uciekać z domu, atakować, dręczyć, zachowywać się irracjonalnie i agresywnie, uciekać w alkohol lub w inne kobiety, izolować się itp.  

To, że starasz się zachować spokój i na zewnątrz nie okazywać swoich emocji, to nie znaczy że ich nie ma i nie znaczy, że Twój mąż ich nie odbiera. On zawsze zareaguje na Twój każdy ruch emocjonalny w Tobie, bo jemu na Tobie zależy i jest do Ciebie otwarty.

Mama ciągle rozkręca Twoje emocje .  Wrzuca Ci różne brudy, z którymi ty musisz się potem mocować. Nawet, jeśli Ci się wydaje, że sobie z tym poradziłaś i jesteś  spokojna, to dalej masz to w sobie.  Dodatkowo w tym przypadku nie sprzyja sytuacja, że rozwijasz się duchowo, gdyż  Twoja silna energia duchowa wzmacnia wielokrotnie każdą Twoją przeżytą lub wchłoniętą od mamy emocję.  To powoduje, że tą wchłoniętą od mamy agresją, nieświadomie atakujesz męża, a on wtedy na poziomie fizycznym się broni i atakuje Ciebie, gdyż odbiera Cię wrogo w stosunku do siebie.   

W swojej pracy zetknęłam się nawet z taką sytuacją, że klientkę, która miała ogromne problemy z chorą mamą, która bardzo przeżywała to emocjonalnie, po wielu latach udanego małżeństwa zostawił mąż. On po prostu nie wytrzymał tych ciągłych nerwów i presji. Klientka tego nie mogła zrozumieć, bo jej się wydawało, że gdy na zewnątrz jest spokojna, to  jest wszystko w porządku.

Jeśli ma się w sobie napięcie i  tym napięciem koncentruje się na osobie, na której nam zależy, to ją atakujemy nieświadomie i ona nas wtedy odbiera wrogo i nieprzyjemnie i w taki sposób, że tworzymy jej presję i ją atakujemy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>