MOC – horoskop

Pierwszy dom horoskopu – dom tożsamości i dom życia – obejmuje znak Skorpiona i Strzelca. Rozpoczyna się znakiem Skorpiona, w którym posadowiony jest Uran. Uran ma pozytywne połączenia z Saturnem w znaku Panny z dziesiątego dom u kariery oraz z Merkurym i Księżycem z czwartego domu Twoich korzeni rodzinnych.

Uran ma także negatywne połączenia z Marsem, Jowiszem, Wschodzącym Węzłem Księżycowym i Słońcem.

Ten układ jest Twoją pierwszą energią i w dużym stopniu pokazuje Twoją osobowość.

Znak Skorpiona jest bardzo silną energią. Jest ona porównywalna do energii atomowej. To pokazuje, że jesteś w stanie wygenerować mnóstwo energii i chodzisz jak potężna bomba, która może w każdej chwili wybuchnąć.

Natomiast  Uran bardzo silnie pobudza Twoją energię subtelną. To jest tak, jakbyś z jednej strony był elektrownią atomową, a z drugiej strony potężnym wulkanem, który nie panuje nad swoją mocą i wypuszcza z siebie różnego rodzaju energię, która niszczy.

Jesteś Marku bardzo rozwiniętą duszą i wysoko rozwinięta osobowością. Twoim celem życiowym jest czynić dobro. Nie ma w Tobie intencji, aby innych krzywdzić. Wprost przeciwnie zrobiłbyś wiele, aby innym pomóc. Natomiast możesz spotykać się z oskarżeniami, że przez Ciebie różnym ludziom coś nie wychodzi, że ich krzywdzisz, albo że powodujesz im różnego rodzaju nieszczęścia.

Nie jest to zgodne z prawdą. To dzieje się dlatego, że zostałeś w taki sposób wychowany. Ten wzorzec niesiesz ze sobą  z dzieciństwa. Czujesz się winny, za nieswoje „grzechy”. Nic złego nie zrobiłeś, a jesteś obwiniany.

Dzieją Ci się różne dziwne rzeczy nad, którymi starasz się a nie możesz zapanować. Nikt Ci tego nie robi. Powodujesz to sobie sam. Jest to związane z Twoja potężną energią, z którą się mocujesz i zatrzymujesz w sobie. Ona chce się z Ciebie wydostać, ale Ty boisz się swojej siły, że kiedy ją wypuścisz spod kontroli, może kogoś skrzywdzić, coś potężnie zniszczyć albo zniszczyć Ciebie. Ten lęk bierze się stąd, że od dzieciństwa czułeś się wszystkiemu winny. Dlatego boisz się zrobić cokolwiek, aby komuś nie zaszkodzić. Jesteś bardzo wrażliwy i bardzo boli Cię, jeśli ktoś Ciebie obwinia, albo jeśli ktoś cierpi. Dlatego chciałbyś spowodować, aby inni nie cierpieli. Jesteś nawet gotowy wziąć to cierpienie na siebie.

To powoduje, że sam uderzasz w siebie i siebie krzywdzisz. Wystarczy, że ktoś pomyśli, że coś stało się przez Ciebie, nawet jeśli nie byłoby to zgodne z prawdą, Ty automatycznie to odbierasz i uderzasz w siebie. Może to być uderzenie wytwarzające  bardzo złe samopoczucie, albo aktywujące się bardzo ciężkimi emocjami albo może dziać się coś fizycznie – coś się może popsuć, może stać się jakiś wypadek, strata pieniędzy, agresywny atak jakiejś osoby itp.

Tego rodzaju sytuacje jest Ci trudno przewidzieć i się przed nimi obronić. Natomiast w tej sytuacji wydaje się, że nie pozostaje Ci nic innego, jak godzić się z tym nieszczęściami, naprawiać zniszczenia i robić wszystko, co można w tej sytuacji.

Większość rzeczy dzieje się nagle i nieoczekiwanie i nawet wtedy, gdy wydaje się , że dzieje się w końcu coś dobrego.

Możesz nad tym wszystkim zapanować, ale musisz zrozumieć, jakie procesy w Tobie zachodzą i jak możesz im przeciwdziałać.

Cały problem wiąże się z Twoją mocą, z którą się ciągle mocujesz, aby nie wyszła spod Twojej kontroli, gdyż boisz się jej potężnie. Ona robi Ci różne złe rzeczy i blokujesz ją, aby nie robiła jeszcze więcej złego. To powoduje, że ona jeszcze bardziej rośnie i jeszcze bardziej wybija. Wtedy Ty wkładasz jeszcze więcej wysiłku, aby ją zablokować. Kiedy tym wysiłkiem ogromnym ją blokujesz, ona znajduje sposób, aby z jeszcze większą siłą wybić. Lecz kiedy wybija, zniszczenie jest bardzo bolesne. Kiedy konfrontujesz się z tym, wkładasz jeszcze więcej wysiłku, aby to zatrzymać i aby się nie wydarzało, lecz Twoja siła i tak zawsze znajduje sposób, aby wymknąć Ci się spod kontroli. Kiedy wymyka się spod kontroli , wtedy znowu jak ten wulkan powoduje zniszczenie i tak wszystko kręci się w kółko.

Ten proces Twojego hamowania , mocowania się ze swoją Siłą, powoduje, że ona ciągle wzrasta i ciągle musisz wkładać jeszcze więcej wysiłku, aby ją blokować. Jest to proces bez końca, taka pułapka, labirynt, z którego nie ma wyjścia. Jeśli będziesz to powtarzać, możesz się tylko wyczerpywać, a w końcowym rezultacie całkowicie wykończyć. W taki sposób można doprowadzić się nawet nie do samozniszczenia a raczej nawet do samozagłady.

Jesteś Marku wysokim umysłem z wysokich poziomów duchowych. Jesteś „wysoką” osobowością w ciele człowieka i z umysłem ludzkim. Twoja osobowość nie mieści się w tych narzuconych ramkach. Twoje ciało ludzkie i Twój ludzki umysł – mózg, nie mogą unieść prawdziwej siły Twego Ducha i Twojego prawdziwego umysłu, z którym się zmierzasz, ale którego jeszcze do końca możesz nie znać.

To, co powinieneś zrobić, to natychmiast pozbyć się jakiegokolwiek poczucia winy. Niczemu nie jesteś winien i nikomu żadnej krzywdy nie wyrządzasz. Natomiast tak sądząc, wyrządzasz krzywdę samemu sobie. Myślisz, że to, co robisz i kim jesteś robi innym krzywdę. Wobec tego maksymalnie zatrzymujesz siebie i swoją energię, aby nie robić nikomu nic złego. Ponieważ różne rzeczy wydarzają Ci się, nad którymi nie możesz zapanować, starasz się w taki sposób pracować nad sobą, aby poprawić swoją sytuację, swój świat, swoje relacje z ludźmi i swoją rzeczywistość.

Twoja praca nad sobą znowu powoduje, że Twoja energia wewnętrzna rośnie , a ponieważ znowu rośnie, to znowu ją blokujesz, a kiedy ją blokujesz, ona z Tobą walczy, wymyka się spod kontroli i uderza. Ponieważ dzieją Ci się rzeczy, nad którymi nie możesz zapanować, boisz się ich i jeszcze bardziej wszystko wstrzymujesz. Szukasz rozwiązań, abyś mógł bezpiecznie w swoim świecie funkcjonować.

Ten lęk powoduje wstrzymywanie swojej energii i swojej Mocy. To wszystko, co się dzieje w Twoim życiu, to jest walka samego ze sobą, a tak naprawdę walka z Twoim umysłem i z Twoją mocą.

To, co napisałam wcześniej bardzo ważne jest całkowite pozbycie się poczucia winy, a potem wyzbycia się lęku. Nie możesz Marku hamować i blokować swojej energii. Musisz ją uwolnić w bardzo świadomy sposób i zacząć z niej w swoim życiu korzystać, a nie blokować jej i z nią nie walczyć, bo w przeciwnym razie to się nigdy nie skończy.

Ten lęk, że robisz coś złego, że dzieje się z Tobą coś nie tak, że nie panujesz nad swoim życiem , że wszystko się rozpada i nie wiesz, co to powoduje, jest przyczyną Twojego blokowania. Boisz się swojej siły. Mocując się z nią, w wielu przypadkach czujesz się bezsilny, bo ze swoją Mocą nie wygrasz. Twoją intencją hamowania także może być to, że wolisz uderzać w siebie niż kogoś zranić, lecz to w rezultacie też nie rozwiązuje Twego problemu.

Pozbycie się winy i lęku z pozytywną intencją uwolnienia swojej energii i spokojnej jej obserwacji pozwoli Ci w końcu Marku odżyć i zacząć kreować swoje życie zgodnie z potrzebami swego serca i duszy.

Aby nad taką energią zapanować wystarczy tylko myśleć pozytywnie, nikogo i niczego nie obwiniać , pozwolić sobie na życie po swojemu i nie chcieć ani nie starać się do nikogo, ani do niczego dostosowywać. Dodatkowo trzeba stawiać sobie wysokie cele, wysokie poprzeczki i je osiągać. Pamiętaj, że z taką Mocą, to co dla innych może być niedostępne, dla Ciebie jest szeroko otwarte i dostępne.

Poza tym powinieneś pozbyć się całkowicie emocji, a w następnej kolejności po lęku, złości i żalu do siebie. Musisz wiedzieć, że każda wygenerowana przez Ciebie emocja uaktywnia bardzo silnie układ nerwowy, nawet każda negatywna myśl, czy słowo robi to samo. Wtedy uderzasz sam w siebie i wyczerpujesz się nerwowo i emocjonalnie.

Pamiętaj, im więcej ma się Mocy w sobie, tym więcej powinno się mieć zrozumienia i akceptacji swoich i ludzkich słabości, tym więcej powinno się mieć w sobie spokoju, miłości, spolegliwości, pokory wobec życia i wszystkiego co się w nim wydarza.

Pozwól, aby swobodnie Twoja Moc przepłynęła przez Ciebie, nie lękaj się jej. Jesteś wysoko rozwiniętą osobowością i jestem całkowicie przekonana, że sobie ze Swoją Siłą poradzisz. Umiesz to, masz potrzebną do tego wiedzę i potrafisz się z nią obchodzić, tylko bycie w ludzkim ciele i sytuacje tu panujące trochę Cię zdezorientowały.

Następnym znakiem w pierwszym domu pokazującym cechy Twojej osobowości jest Strzelec.

Jest to znak ognisty. To pokazuje Twój ognisty temperament. Jesteś człowiekiem czynu. Musisz cały czas coś robić, walczyć i zmagać się z czymś. Najgorsze dla Ciebie jest to, kiedy nic się nie dzieje lub kiedy dopadnie Cię monotonia związana z wykonywaniem jakichś czynności lub życia.

Powinieneś być ciągle aktywny, stale działać i mieć nawet w ciągu dnia dużo różnorodnych zajęć.   Im więcej masz zajęć, tym lepiej się czujesz, tym więcej masz sił i energii.

Im zajęć masz mniej, im więcej myślisz, analizujesz  i biernie odpoczywasz, tym masz mniej sił, energii, chęci do działania i do życia. Możesz też wtedy czuć się przeciążony i bez energii.  

Nie powinieneś zamartwiać się tym, jak pozyskać energię życiową, ale tylko i wyłącznie tym, jak konstruktywnie ją spalić.

Twoja wewnętrzna Siła sama generuje potężną energię. Ty musisz tylko odpowiednio nią zarządzać i wkładać wiele wysiłku w to, żeby ją spalać w działaniu, stawianiu sobie ciągle nowych celów i wysokich poprzeczek. Jeśli jej na bieżąco nie spalisz, wtedy ona zaczyna zalegać w organizmie i ciążyć.

Jak będziesz o tym pamiętać, wtedy będziesz funkcjonował w doskonałym zdrowiu i doskonałym samopoczuciu do końca swoich dni. W dużym stopniu może pomóc Ci uprawianie jakiegoś sportu.