Bajki – regres hipnotyczny

Kazik – bardzo miły mężczyzna i niezwykle przystojny w wieku około 30 lat. Pojawił się u mnie z problemem związanym z lękami, które uaktywniały się u niego w nocy. Kiedy zmęczony po całym dniu leżąc w łóżku, chciał się zrelaksować i zasnąć, to właśnie wtedy lęk stawał się jeszcze większy. Zamykał wtedy oczy i rzucał się na poduszce to w lewo to w prawo, ale to nic nie dawało, a noc zamiast przyjemności i odpoczynku przynosiła koszmar.

Kiedy wprowadziłam go w trans i cofnęłam w czasie, zobaczył siebie w wieku 3 lat jak siedzi na małym, plecionym z trzciny krzesełku  przed telewizorem.

– Oglądam kreskówki. Tam dzieją się rzeczy, których trzeba się bać. Jakaś baba jaga, to czarownik, który straszy i zamienia ludzi w zwierzęta, to jakieś stwory, a ja się boję.

– Czego się boisz ? – zapytałam.

– Boję się tych stworów i tych filmów, ale siedzę cały w emocjach napięty, silnie trzymam za poręcze krzesełka, aż ręce robią się sine.

– Czemu oglądasz te filmy, jeśli się ich boisz?

– Bo to fascynujące i dużo emocji…

– Pomimo, że się boisz, to oglądasz je codziennie?

– Tak, bo z jednej strony się boję, a z drugiej strony coś mnie do tego ciągnie i nie mogę nie oglądać.

– Masz 3 lata, a jak Ci się śpi, jak jesteś dzieckiem?

– Kiedy mama kładzie mnie spać, ja nie mogę zasnąć. Jest ciemno, z każdego kąta czai się jakiś potwór…strasznie się boję….biorę poduszki za rogi, wciskam w nią głowę i bujam się na lewo i prawo aż dotąd aż usnę taki umęczony.

– Czy zauważasz, że w dzieciństwie zasypiałeś w podobny sposób, jak robisz to teraz, czyli tym bujaniem się na lewo i prawo?

– Tak, rzeczywiście.

– A czy ten lęk, który doświadczałeś w dzieciństwie, jest podobny do tego, który przeżywasz teraz w dorosłym życiu?

– Tak… Uczucie było bardzo podobne…tak….to jest ten sam lęk…

– To teraz, kiedy się z tym lękiem skonfrontowałeś i  uświadomiłeś, możesz się od niego uwolnić…

Kazik wyszedł ode mnie w bardzo dobrym samopoczuciu. Po jakimś tygodniu zadzwonił  z podziękowaniem. Koszmary nocne się skończyły.

Lęki, które doświadczał w dzieciństwie uaktywniły mu się w dorosłym życiu. To z czym nie radzi sobie emocjonalnie dziecko, spycha to do podświadomości, aby sobie z tym radzić.

Po jakimś czasie problem może się wyciszyć, lecz wbrew pozorom nie ginie, tylko siedzi w osobie, gdzieś głęboko ukryty. To, że się uaktywni w dorosłym życiu, może być czystym przypadkiem. Może to być podobna sytuacja, osoba lub uczucie, która w bezpośrednim kontakcie może uaktywnić schowany głęboko program. Wtedy wypływa on na powierzchnię i zaczyna męczyć.

My nie wiemy skąd się to wzięło. Często nic takiego się nie wydarzyło i nie rozumiemy tej sytuacji, czemu się pojawiła i dlaczego męczy. W przypadku Kazika mógł to być przypadkowo obejrzany film, który oglądał w dzieciństwie i który wywoływał w nim lęk, albo obrazek w książce lub w reklamie, albo osoba, którą przypadkowo mijał na ulicy, a która przypominała tą babę jagę, wywołującą w nim przerażenie. Mogło być to cokolwiek. To spowodowało odpamiętnienie  tego głęboko zepchniętego lęku i zakodowany w dzieciństwie program ożył i mózg zaczął go realizować.

Po wykasowaniu programu z mózgu –  Kazik zaczął normalnie spać.