Siła umysłu – jasność i ciemność. – Horoskop prognostyczny.

Następny obszar, który w tym roku uaktywnia się energetycznie, to mocno obsadzony dwunasty dom tranzytowy, a w nim ścisłe stellum zbudowane z Jowisza, Księżyca i Wschodzącego Węzła Księżycowego. Stellum pozostaje w ścisłej koniunkcji z Czarnym Księżycem z Twego czwartego domu natalnego.

Położenie Jowisza w dwunastym domu jest bardzo korzystne. Działa w sposób ochraniający przed różnego typu sytuacjami i energiami, tymi bardziej widocznymi i tymi niewidocznymi, a także przed ukrytymi wrogami. Jowisz broni nawet wtedy, kiedy człowiek nic nie wie o zagrożeniu. Czyli możesz przeżywać różnego rodzaju doświadczenia, nawet te trudne, ale w każdym otrzymasz pomoc i prędzej czy później wyjdziesz na swoje.

Jowisz z Księżycem w dwunastym domu tworzy tzw. wewnętrzne światło, a Czarny Księżyc pomimo, że w koniunkcji pokazuje niejako opozycję – drugą stronę światła, czyli ciemność.

Światło tym silniej świeci, im bardziej umie odbić się od ciemności. Gdyby nie było ciemności, nie moglibyśmy dostrzec światła. W normalnych fizycznych warunkach po nocy przychodzi dzień i dlatego, że jest tak skrajna różnica możemy je dostrzec. Jest to dla nas normalne, naturalne i nie stanowi żadnego problemu. Kiedy jest dzień pobudzamy się do aktywności, a kiedy następuje noc wyciszamy się, odpływamy w sen i odpoczywamy.

Mózg człowieka jest w taki sposób zbudowany, że sen jest każdemu niezbędnie potrzebny, gdyż w czasie snu uaktywniają się takie neurony, które odpowiedzialne są za czyszczenie mózgu. Dlatego powiedzenie ”prześpij się z problemem” ma swoją głęboką wartość. W czasie snu następuje czyszczenie wszelkich warstw emocjonalnych i mentalnych, dlatego w czasie zdrowego snu następuje proces regeneracji organizmu, a kiedy się budzimy jesteśmy silniejsi, zaopatrzeni w nową dawkę energii, problemy wczorajszego dnia są już daleko, a my mamy jasną myśl.

Światło i cień w naszym umyśle powinno być w podobny sposób traktowane. Jak coś zupełnie naturalnego. Kiedy jest światło umysł powinien być aktywny, ale także powinien odpoczywać i wtedy ciemność jest bardzo sprzyjająca, bo nie pobudza umysłu energetycznie.

Światło i cień jest także przez człowieka pojmowane jak dobro i zło lub pozytyw i negatyw.

To właśnie negatyw jest często kojarzony z ciemnością. Dlatego osoby, które chcą się rozwijać duchowo chcą także żyć i tworzyć ten świat w pozytywie. W związku z tym zaczynają z tym negatywem walczyć, zarówno w swoim świecie zewnętrznym, jak i wewnątrz siebie. Całymi swoimi siłami starają się zamieniać negatyw na pozytyw.

Jednak ten świat tak jest skonstruowany, że im bardziej walczy się z negatywem, tym bardziej on napiera i staje się jeszcze bardziej silniejszy. Wobec czego, tym trudniej z nim walczyć.

W tej pełnej determinacji walce można zapędzić się w ciemny zaułek i doświadczać coraz to trudniejszych sytuacji i agresji w swoim świecie. W tym przypadku może też stworzyć się tzw. paradoks, że im więcej człowiek stara się pozytywu wprowadzić w sobie i w swoje życie, tym więcej negatywu doświadcza. Dzieje się tak dlatego, że postrzegamy negatyw jako coś złego, a jeśli jest to coś złego, to trzeba z tym walczyć i to eliminować. Nadajemy negatywowi ważność i nawet nie wiemy, kiedy wpadamy w pułapkę.

Jednak dzieje się podobnie, kiedy pozytywowi nadajemy ważność. Wtedy pozytyw zasilamy energią, a ponieważ światło tak jak pozytyw nie może istnieć bez ciemności i bez negatywu, to ponieważ wszystko musi pozostawać w równowadze, to ciemność i negatyw także się nasila.

Im więcej chcesz światła i pozytywu utrzymać w sobie i wkładasz w to dużo wysiłku, bo jest to dla Ciebie ważne, to tym więcej negatywu i ciemności będzie produkował Twój mózg. Im więcej tej przeciwwagi wyprodukuje mózg, tym z cięższymi i skomplikowanymi sytuacjami możesz stykać się w swoim życiu. Tego typu praca może doprowadzić do bezsilności, gdyż mózg nigdy nie zrezygnuje z dążenia do równowagi.

W tym miejscu trzeba także zwrócić uwagę na to, że nawet we wszechświecie są przestrzenie ciemne i jasne i są one właśnie po to, aby wszechświat utrzymać w równowadze.

Właśnie tego typu doświadczenia będziesz spotykał w tym roku. Uporasz się z tym, kiedy negatywne emocje, uczucia, czy sytuacje przestaniesz postrzegać jako coś złego, ale potraktujesz je jako coś naturalnego, nie będziesz nadawać im złej mocy, nie będziesz ich przeżywać i się nimi  zajmować, nie będziesz poświęcać im czasu ani uwagi, ani z nimi walczyć.

Taka Twoja postawa będzie pomagać Ci w tym, że to co się trudnego wydarzy będzie odpuszczać, gdyż nie nadając temu mocy, nie dostarczasz temu energii i prędzej, czy później nie zasilana energią sytuacja musi zginąć.

Podobnie trzeba zrobić z pozytywnymi wydarzeniami. Nie traktować ich jako wielkie dobro, nie wpadać w euforię i nie nadawać temu ważności, bo jeśli to zrobimy, to damy zbyt dużo światła, mózg wtedy zacznie produkować przeciwwagę, więc albo rozleci się to, co jeszcze przed chwilą było super, albo ta energia zostanie przeznaczona na jeszcze silniejsze uderzenie w jakimś innym obszarze. Jeśli uda nam się nie nadać pozytywnej rzeczy ważności i nie przeżywać, a potraktować bardziej naturalnie, to nasz mózg zacznie wyszukiwać nam jeszcze bardziej korzystne dla nas osoby lub sytuacje. Następnie kiedy wydarzy się następna jeszcze lepsza sytuacja, znowu nie wpadać w euforię, że wydarzyło się wielkie halo, a cieszyć się tym w sposób naturalny bez przywiązania do tego, to wtedy nasz mózg wyszuka jeszcze lepsze dla nas rozwiązania. W taki sposób nasz mózg zacznie w sposób naturalny i zachowując równowagę wznosić się w swoim rozwoju i w dążeniu do szczęśliwości.

Pozytywne wydarzenia i tzw. dobre rzeczy także powinny być traktowane jako coś naturalnego.

Kiedy przestaniesz walczyć z negatywem i nie będziesz gloryfikować pozytywu, będziesz pozostawał w równowadze. Zarówno pozytyw jak i negatyw są potrzebne dla naszego rozwoju i dla utrzymania wewnętrznej i zewnętrznej równowagi.

Powiedzenie, że „problemy nie są po to, aby je przeżywać, ale po to, aby je rozwiązywać” bardzo się tu sprawdza. Gdyż jeśli nie przeżywamy zbyt głęboko negatywu, ani pozytywu jesteśmy w równowadze umysłowej. Nasz umysł pozostaje jasny i w sposób racjonalny i trzeźwy znajduje najlepsze dla nas rozwiązania.

To nie znaczy, aby się całkowicie znieczulić, ale doświadczać tych wszystkich rzeczy w sposób naturalny i nie tak głęboko, a raczej w tak minimalny dla siebie sposób, aby móc tę równowagę utrzymać. Im głębiej pozwalamy sobie na przeżycia, im jest to dla nas ważniejsze, tym silniej włącza się  ciemna, negatywna przeciwwaga.

Oczywiście każdy człowiek jest inny i każdy jest na innym poziomie rozwoju, dlatego każdy indywidualnie powinien szukać tego swojego złotego środka, związanego z utrzymaniem wewnętrznej , zewnętrznej i umysłowej równowagi.

Można odczuć przykrość i można odczuć radość, tak samo smutek, jak i szczęście, ale w sposób swobodny i naturalny traktując to jako coś zupełnie naturalnego. Wtedy, kiedy nie przywiązujemy się do uczuć, ani do sytuacji, wtedy dopiero tak naprawdę płyniemy z prądem życia.

Dwunasty dom tranzytowy to także dom Twojej podświadomości. W im większej będziesz równowadze, tym więcej swojej mocy będziesz odczuwał, a im większy kontakt będziesz mieć z siłą swego umysłu, w tym bardziej naturalny i bardziej kreatywny sposób będziesz wpływał na swoją rzeczywistość. 

Księżycowi i Jowiszowi towarzyszy Wschodzący Węzeł Księżycowy. On pokazuje Ci nową drogę, a tak naprawdę daje Ci prawdziwe światło na drogę, którą kroczysz, abyś mógł w pełni zobaczyć co jest czym, co jest właściwe, a co nie i jakie są dla Ciebie najlepsze wybory. On także uczy Cię siły Twego umysłu i korzystania z niego w sposób całkowicie dla Ciebie bezpieczny. On także przypomina Ci w pewien sposób po co się narodziłeś i jakie wyzwanie postawiłeś sobie na swojej drodze w swojej przygodzie zwanej życiem.