Jasnowidzenie – korespondencja

Ewa :

Witam panią serdecznie, 

czy może mi Pani pomoc?

 Widzę przyszłość, właściwie nie widzę, tylko mam takie błyski, odczucia, ze coś się gdzieś stanie. Zaczęło się wiele lat temu od błysku, ze człowiek, z którym siedziałam przy stole umrze w ciągu kilku dni. Przeraziłam się tej myśli, ale tak się stało. To wywołało we mnie straszne poczcie winy, myślałam nawet, ze go zabiłam. Teraz wiem, że widzę, ze otwierają się przede mną wizje przyszłości, ale nie umiem nad tym panować, a co najgorsze, wykorzystać tego, aby im zapobiec, albo chociaż ostrzec ludzi. Parę dni temu miałam wizje katastrofy pociągu w Indiach, a dziś się dowiedziałam, że się znów  tak stało, jak przewidziałam. Nie chce już mieć tych wizji, jeśli nie mogę nic zrobić. Chce pomóc ludziom, jeśli już muszę to widzieć. Proszę, czy pomoże mi Pani? Jak mam rozwinąć te zdolności, żeby pomagać?

Ja – odpowiedź.

Witam Pani Ewo.

Niestety tak już jest z jasnowidzeniem i jasno odczuwaniem, że widzi się lub czuje, to co się ma wydarzyć, że słyszy się myśli ludzkie lub odczuwa się czyjeś uczucia i przede wszystkim te straszne i negatywne. W wielu przypadkach jest to bardzo bolesne. Rozwijając tę zdolność będzie Pani widziała i odczuwała dużo więcej, ale na większość spraw nie będzie miała Pani wpływu. Jest to wpisane w różne ludzkie doświadczenia i nie będzie mogła Pani temu zapobiec i będzie Pani coraz bardziej z tego powodu cierpieć. Kiedy trzecie oko otwiera się zbyt szybko, człowiek nie ma odporności na takie informacje i wydarzenia. Jeśli się to już stało jak w Pani przypadku, to nie należy tego wewnętrznego widzenia jeszcze bardziej rozwijać, ani go blokować i wypierać.  Trzeba pogodzić, się z tym i przestać cierpieć, a przede wszystkim siebie nie obwiniać, bo nie ma w tym żadnej Pani winy.  To, co mogę poradzić, to nie zagłębiać się w te wewnętrzne widzenia, bo będzie Pani wpadać w jeszcze większe wewnętrzne przerażenie. Jak najwięcej skupiać się na rzeczach bieżących i nauczyć się odporności, co do tych widzeń, czyli zachować spokój i wiarę, że wszystko dzieje się po coś i pogodzić się z tym, że takie ciężkie rzeczy są normalną składową naszego ludzkiego życia. Z biegiem czasu będzie Pani wyczuwała, na które rzeczy ma Pani wpływ i może Pani zmienić bieg wydarzeń, a na które niestety nie. Z pewnością na te, na które będzie miała Pani wpływ, los tak złoży sytuację, że będzie Pani mogła wykorzystać daną informację. Jeśli nie można będzie zmienić biegu wydarzeń, to nie dostanie Pani żadnej sprzyjającej sytuacji do wprowadzenia zmian.

Niestety jasnowidzenie to z jednej strony dar, a z drugiej strony przekleństwo. Trzeba się nauczyć po swojemu z tym żyć, ale raczej do tego aby rozwijać takie zdolności nie dążyć.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystko co najlepsze.

Ewa:

Serdecznie dziękuję za mądry i ciepły list. Będę się starać z tym żyć, choć jest to naprawdę trudne

Jedna myśl nt. „Jasnowidzenie – korespondencja

  1. Pani Ewo proponuje Pani takie cwiczenie.

    Za kazdym razem gdy zobaczy Pani cos niemilego prosze poprosic swoja podswiadomosc o polaczenie Pani z cala swoja istota wielowymiarowa. Nastepnie wszystkimi zmyslami jakie Pani ma skupic sie n swoim portalu serca. Dotknac reka i czekac na polaczenie. Nastepnie prosze wytworzyc warstwy ochronna i niewidzialnosci przed wszystkimi nieharmonijnymi energiami w tym momencie w jakim aktualnie sie znajduje… nastepnie wytwarza Pani energetyczne kule w przestrzeni z energii (z portalu serca) i strzela Pani tymi energiami w sytuacje z wizji az poczuje Pani ze zmienila Pani bieg wydarzen;) zrobi Pani duzo dobrego Serdecznie pozdrawiam Marcin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>