Przywiązanie. Konsekwencje, wolność i osiąganie celu.(horoskop)

Planetą opiekuńczą Wagi jest Wenus – planeta miłości, piękna, przyjemności i harmonii. Dlatego też najważniejsza dla Ciebie jest miłość. Jesteś do tej wartości – idei bardzo głęboko przywiązana, a to powoduje, że nie możesz jej w swoim życiu osiągnąć, że ciągle za nią gonisz, tęsknisz i sama się też przez to niejednokrotnie pogrążasz. Dla swojej miłości jesteś w stanie zrobić wszystko, nawet wbrew rozsądkowi i niejednokrotnie swoim własnym kosztem.

Jesteś bardzo czuła na słowa, gesty, spojrzenie. Jeśli ktoś miło się do Ciebie odnosi lub prawi komplementy, to Ty już jesteś do tego przywiązana, ciągle o tym myślisz i wydaje Ci się, że ten ktoś Ciebie kocha. Wpadasz po postu „jak śliwka w kompot” i pomimo że po takich mylnych doświadczeniach starasz się być bardziej ostrożna, to tym bardziej wpadasz w ramiona nieodpowiedniego mężczyzny.

Danuto, dopóki będziesz miłości nadawać tak wielką ważność, dopóty będziesz się plątać i być nieszczęśliwą w swoim życiu. Potraktuj miłość jak by była czymś naturalnym, jakby była taką samą codzienną naturalną czynnością jak jedzenie, picie, czy spanie. Nie traktuj jej jak „wielkie halo”.

Ze względu na to, że Waga jest pierwszym znakiem w domu Twojej osobowości i jednocześnie znakiem powietrznym to wskazuje, że Twoją naturą i energią na której powinnaś funkcjonować jest powietrze. Do wszystkiego Danuto powinnaś podchodzić lekko i do niczego się nie przywiązywać. Nie wchłaniać w siebie głęboko słów, sytuacji, czy uczuć, nie analizować ich i nie przeżywać. Nauczyłaś się od dzieciństwa, że wszystko trzeba traktować poważnie, wtedy kiedy Ty chciałaś się bawić, śmiać i nie traktować rzeczy poważnie. Byłaś za to karcona i zmuszana do powagi, gdyż dorosłym wydawało się to za właściwe zachowanie. Natomiast Twoja prawdziwa natura zawsze potrzebowała radości. Twoja prawdziwa natura jest wolna, spontaniczna, lekka, radosna i nie przywiązująca się do niczego. Twoi rodzice zmuszali Cię, abyś nie była sobą.Gdzieś po drodze się zagubiłaś, gdyż chciałaś mieć dobre relacje z innymi i dostosować się, a z drugiej strony Twoja dusza potrzebowała czegoś innego- chciała się radować, bawić i cieszyć, a Ty nie umiałaś tego ze sobą połączyć  i często postępowałaś wbrew sobie. Wydawało Ci się, że jak zadowolisz innych, to wtedy będzie dobrze, ale właśnie przez to zatracałaś samą siebie.

Jako osoba dorosła Danuto, nie musisz nikogo już zadowalać i nawet nie powinnaś już nigdy więcej tego robić. Nie musisz zadowalać koleżanki, szefa w pracy, swego partnera, czy nawet swoich rodziców. Jesteś dorosła, a życie swoim życiem właśnie pokazuje, że jest się dorosłym.

Nie musisz być już grzeczną dziewczynką, bo jeśli będąc dorosłą kobietą zachowujesz się jak mała grzeczna dziewczynka, to nie możesz przez to prawidłowo funkcjonować w swoim życiu. Pamiętaj też o tym, że mężczyźni nie lubią grzecznych dziewczynek lecz takie kobiety, które są niesforne, psotliwe, radosne, z wewnętrzną lekkością, nie przywiązujące się do niczego i umiejące przez problemy przejść lekko, jednocześnie ich nie lekceważąc i które od czasu do czasu w razie potrzeby potrafią pokazać „pazurki”.

Kiedy mówię Danuto, że powinnaś funkcjonować lekko, nie mówię o tym, co pokazujesz na zewnątrz, lecz o tym, co masz wewnątrz. Nie przejmuj się ludźmi i nie przejmuj się tym, co się dzieje lub nie dzieje i nie przejmuj się sobą. Natychmiast wybaczaj sobie błędy i niedociągnięcia. Jeśli coś nie wyjdzie mów sobie „trudno, widocznie tak miało być” – odpuść i już więcej o tym nie myśl. Jeśli nie otrzymujesz tego, co chcesz, nie rozpaczaj nad tym, tylko powiedz sobie „ nie to, to co innego lepszego będzie dla mnie”. Jeśli ktoś coś powie, jednym uchem wpuść, a drugim wypuść, niczym się nie przejmuj i dalej po prostu rób swoje.

Zawsze funkcjonuj z wolną duszą i wolną głową. Żyć lekko wewnętrznie, wcale nie znaczy lekceważyć innych i lekceważyć sprawy. Pracuj, wykonuj swoje zadania jak najlepiej potrafisz, ale w naturalny sposób, bez presji i zmuszania się do czegokolwiek, bez nadawania im ważności, starania się ponad siły i bez przywiązywania się się do nich. Twórz relacje z ludźmi, ale nie nadawaj im ważności i nie przywiązuj się. Podejmuj wysiłek fizyczny i umysłowy, ale nie przeżywaj go psychicznie i emocjonalnie.  Wtedy Twój umysł szybciej i sprawniej będzie wykonywał powierzone mu zadania, a Twoja dusza będzie lekka i Twoje życie radośniejsze. Wtedy nikt nie będzie mógł Ci dokuczyć, ani skrzywdzić. Wtedy będziesz prawdziwie wolna. Kiedy będziesz w swojej wolnej wewnętrznej przestrzeni nikt Ciebie nie będzie mógł zranić. Nie zrani Cię żadne przykre słowo, ani żadna niesprzyjająca sytuacja, a Ty będziesz mieć więcej sił, lepiej będziesz sobie ze wszystkim radzić, łatwiej będziesz osiągać swoje cele i będziesz mieć większy większy wpływ na swoje życie.