O mnie

QLEVO – TERESA KOROL

TAROCISTKA, PSYCHOLOG, ASTROLOG, JASNOWIDZ

zdiecie

Doradzam w sprawach osobistych, zawodowych i biznesowych. Pomagam osiągnąć komfort i stabilizację życiową oraz wykreować własne życie zgodnie z osobistymi potrzebami.

 

Odpowiem na każde nurtujące pytanie. Pomagam w podjęciu i znalezieniu właściwej drogi życiowej.
Opracowuję diagnozę karmy, jak z nią pracować i sposób na uwolnienie.

Sporządzam horoskopy indywidualne.
Opisuję horoskopy miesięczne publikowane w czasopiśmie  ” Czwarty Wymiar”

Wykładam TAROTA , hipnozę w Studium Psychologii Psychotronicznej. Prowadzę indywidualne sesje TAROTA , chiromancji oraz regresu hipnotycznego.
Podczas sesji następuje zmiana negatywnych programów na pozytywne.

Za pomocą hipnozy można:
-uwolnić się od nałogów:
-alkoholu
-narkotyków
-papierosów
-uwolnić się od stresów, lęków, fobii
-poprawić relację z:
-ludźmi
-partnerem
-dziećmi
-poprawić relację:
-finansową
-zawodową
-przypomnieć sobie rzeczy i sytuacje zapomniane
-poprawić stan zdrowia
-podnieść poczucie własnej wartości i osobistej atrakcyjności
-uzyskać potrzebne informacje
-rozwiązać każdy problem
-cofnąć się do poprzednich wcieleń

Pomagam w uzyskaniu spokoju, stabilności i zrównoważenia. Wspieram w odnalezieniu drogi do komfortu finansowego, życiowego i do szczęścia.

30 myśli nt. „O mnie

  1. Teresa to osoba posiadająca niezwykłe zdolności, a przy tym niezwykle skromna.
    W swej pomocy innym jest bardzo skuteczna, gdyż oprócz dobrej woli, gruntownego wykształcenia akademickiego i bogatego doświadczenia życiowego, wykorzystuje swój Dar. Wielokrotnie miałam okazję się o tym przekonać osobiście, gdyż pomagała i nadal pomaga mi w wielu trudnych sytuacjach życiowych. Jej pomoc okazywała się niezbędna szczególnie wtedy, gdy zawodziła logika i rozum, a rozwiązania problemu trzeba było poszukać w sferze uczuć i skomplikowanych relacji międzyludzkich. Rozwiązania podsuwane przez Teresę okazywały się trafne, choć nieraz bardzo dla mnie zaskakujące. Ze szczerego serca polecam.

  2. Bardzo, Bardzo polecam, od kilku lat korzystam z pomocy Pani Teresy w różnych kryzysowych sytuacjach, zawsze dostawałam pełne cudowne wsparcie i dyskrecję. Porady opierają się na głębokiej wiedzy psychologiczno- społecznej, pełnym zrozumieniu, tolerancji i akceptacji. P. Teresa z każdej nawet najtrudniejsze sytuacji potrafi znaleźć rozwiązanie, pomóc wyjść z problemu.
    Dziękuję za tak wiele wsparcia i miłości :)

  3. Potwierdzam Łukasza. Oglądałem regresje na Youtube i odebrałem Panią Teresą nadzwyczaj pozytywnie. Musi być wewnątrz wspaniałą istotą. Mam 40 lat i dziwne życie pełne rozczarowań. Przeważnie nic mi w życiu nie wychodziło, taki mój los i chyba trzeba się z tym pogodzić. Eh…
    Pozdrawiam gorąco.

  4. Witam. Jestem na rozdrożu, choć z pewnością mam już za sobą większą część tego życia, w tym ciele. Nie wiem, czy potrzebuję wsparcia. Może wystarczy tylko chwila obecna. Niemniej jednak, gdyby Pani wsparcie w jakiejkolwiek formie mogło przyspieszyć moją wędrówkę, to dlaczego miałabym nie skorzystać…? Czy może Pani poświęcić swój czas dla mnie? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

    • Droga Pani Alicjo. Jeśli chodzi o naszą podróż przez życie, to nie ma czegoś takiego, jak opóźnienie czy przyspieszenie. Wszystko dzieje się we właściwym czasie i w najbardziej właściwy dla danej osoby sposób. Nic nie jest przypadkowe, a wszystko co nam się wydarza pozostaje w wiecznej harmonii z wszechświatem. Czasami jednak wydaje się, że osobiste doświadczenie może człowieka przerastać, albo trwać zbyt długo. Czasami może brakować cierpliwości albo wiary. Czasami możemy błąkać się zagubieni. Jak się dalej potoczy życie? Wiele zależy od osób, które spotykamy na swojej drodze. Zdarza się, że taka napotkana osoba daje nam światło i dobre, życzliwe słowo. Ci, którzy poszukują PRAWDY dostrzegą zamieszkującego w tej osobie Boga i podniosą się. Inni mogą dalej błąkać się w „ciemności” i walczyć z nią, która jest tylko fantazją – wytworem zbolałego umysłu, gdyż tak na prawdę „ciemności” nie ma. Po co walczyć z ” wiatrakami”, kiedy można zająć się życiem. Nie ma nic piękniejszego tu na Ziemi, jak poczuć w pełni życie. Zaczerpnąć esencji życia – tego najbardziej pragnie każda dusza. To jest balsam, który leczy wszystkie rany. Stanie się to dostępne każdemu, jeśli w umyśle i sercu nastanie pokój. Droga Pani Alicjo nie wiem tak na prawdę w czym mogłabym Pani pomóc. Jest Pani bardzo doświadczoną duszą i z pewnością podąża Pani za światłem. Życzę Pani, aby na swojej drodze napotykała Pani ludzi wartościowych, którzy razem z Panią będą podążać drogą PRAWDY i nadadzą Pani życiu nowy sens. Proszę o kontakt na maila. Pozdrawiam serdecznie.

  5. Droga Pani Teresko właśnie oglądnęłam pare
    Pani programów które to bardzo mnie zainspirowały związku z czym prosila bym o pani e-mail adres bo mam bardzo ważna sprawę do pani, dziękuje i pozdrawiam serdecznie. Z poważaniem
    Grażyna

    • W Białymstoku będę jutro, czyli 4 września. Przyjeżdżam od czasu do czasu do Białegostoku. Proszę się dowiadywać poprzez maila lub telefonicznie.
      Pozdrawiam.
      Teresa

  6. Witam

    Mam na Imie Michal 44. Od urodzenia jestem osoba niepelnosprawna.
    Schorzenie neurologiczne oraz ortopedyczno okulistyczne.
    Od wielu lat w wlasciwie od kiedy pamietam. Przesladowala mnie nerwica.
    A potem depresja. Od wielu lat jestem na rencie, Mimo dobrego wyksztalcenia i bd dobrej znajomosci jezyks Angielskiego. Chyba ciazy nad moja osoba fatum bezradnosci, niemoznosci. Poglebiane przez leki.
    Nie mam szczescia do osob mnie otaczajacych. W rozmowie z Pania z redakcji Czwartego wymiaru. Poradzono mi skontaktowac sie z Pania. Oczywiscie jest Pani mi znana z artykulow na lamach wspomnianego miesiecznika.
    Chodzilem po psychiatrach i psychologach. Nie interesuja mnie leki. Caly czas biore srodki ziolowe uspakajace.
    Z tego co czytam moze regresing by mi pomogl. Czuje ze to cos mnie trzyma cale zycie i nie moge sie wyrwac z kregu toksycznych ludzi ukladow. A cy niby ok unikaja mnie. Jestem b samotny i zalamany,,

    Pozdrawiam Michal

  7. Mam pytanie może głupie ale mnie męczy a więc czy można kochać dwóch mężczyzn na raz? :( z jednym jestem z związku małżeńskim i dobrze nam się układa mamy córeczkę :) a o drugim ciągle myślę i mam w sercu ( kiedyś było blisko między nami byłam nim zauroczona ale wybrał inną i twierdzi, że żałuje swoich decyzji TERAZ) Czuję się z tym źle chciałabym wymazać go z serca i pamięci bo mam przecież kochającego męża a on ten drugi cały czas powraca nie wiem jak to zrobić aby zapomnieć :( często mi się śni i potem chodzę smutna i przygnębiona :( Proszę o pomoc

    • Droga Magdo. Nie ma czegoś takiego jak głupie pytania.Człowiek ma prawo pytać i chcieć rozumieć. Rozumiem Twój dylemat. Z pewnością być i wytrwać w takiej sytuacji jest niezmiernie trudno. Czasami zdarza się, że można kochać dwóch mężczyzn albo dwie kobiety. Najczęściej to są sytuacje, gdy wcześniej było się w związku, ale z jakiegoś powodu nie wyszło. Podobnie jak u Ciebie. Dlaczego to tak jest i na czym to polega, że możemy się na tym niespełnionym związku zafiksować? Polega to na tym, że nasz umysł ludzki uwiązuje się na tym, co zerwane i niespełnione, jeśli było dobre lub miłe wcześniej. Dlatego, że było miło, pozostaje w naszej wyobraźni i zaczynamy tworzyć sobie iluzję ewentualnego szczęścia. Trzeba tu wziąć pod uwagę, że w iluzji i wyobraźni jest wszystko piękne i dobre, dlatego że jest dokładnie takie, jakie chcielibyśmy mieć.W związku z tym, że jest to takie piękne zaczynamy żałować i chcemy powrotu do starej sytuacji, aby spełnić te „marzenia”. Po jakimś czasie ta utrzymywana w naszym umyśle iluzja zaczyna się karmić sama i zjadać nas energetycznie, męczyć i wycieńczać. Trudno jest się od niej uwolnić, gdyż ona już sama żyje swoim życiem.
      Z tego, co piszesz niestety wynika, że Twój poprzedni związek może być taką iluzją. Ten mężczyzna dodatkowo Cię jeszcze w tej iluzji umacnia, gdyż mówi, że żałował, że wybrał źle. Magdo raczej nie masz tego mężczyzny w sercu tylko uwiązana jesteś z nim w głowie. To jest ciągłe myślenie o nim, śnienie itp.
      Magdo trzeba abyś oprzytomniała. Musisz sobie potłumaczyć, że to co przeżywasz z tym mężczyzna jest nierzeczywiste. Weź pod uwagę, że iluzja wytworzona w głowie, czy to na temat uczuć, czy jakikolwiek inny temat nie sprawdzi się w życiu. Z iluzji zawsze jest tylko rozczarowanie. Generalnie można przewidzieć taki scenariusz. Zostawiasz męża i wiążesz się z tym mężczyzną. Po jakimś czasie związek się rozpadnie. Może nawet z tego powodu, że znowu Twój mężczyzna będzie miał jakąś wizję, że jednak lepiej wrócić do poprzedniej partnerki, bo do siebie nie pasujecie lub coś w tym rodzaju.
      Magdo radziłabym Ci zapomnieć o tym mężczyźnie, gdyż jedyny prawdziwy związek, na którym możesz budować przyszłość jest z Twoim mężem i jedyna prawdziwa miłość, którą przeżywasz jest w Twojej stworzonej obecnie rodzinie. Nie rozbijaj związku przez niespełnioną iluzję miłości, gdyż jest to tylko iluzja. Jestem pewna, że jeśli to sobie potłumaczysz i zrozumiesz, to sobie z tym dylematem spokojnie poradzisz. Życzę powodzenia. Teresa

      • Dziękuję bardzo za odpowiedz i pomoc w tej kwestii :) :*
        Mam jeszcze wiele pytań ale na inny temat w rodzinie od strony męża źle się dzieje od jakiegoś czasu :( jego rodzice umarli na raka jego mama jak żyła chorowała na schizofrenie cały czas na tabletkach :( dzieci chorują na nieuleczalne choroby to znaczy chłopczyk Wojtuś 3 lata rdzeniowy zanik mięśni a teraz znów dowiedzieliśmy się o nowej chorobie od męża brat ma córeczkę Iga zaznaczę, że była bardzo wyczekiwana długo starali się o nią i jest z in vitro 3 latka i teraz diagnoza, że ma Autyzm :( same tragedie rodzinę dotykają nie wiem co o tym myśleć ta rodzina jest cały czas pogrążona w smutku mój mąż to nawet już nie wierzy w Boga bo twierdzi, że jak by Bóg istniał to nie było by tyle nieszczęść, bólu itd. Ja zawsze mu mówię, że widocznie tak musi być, że chodzi o doświadczenia ale on tego nie rozumie. Pozdrawiam :*

        • Witaj Magdo ponownie. Przykro mi z powodu tak wielkich problemów w Twojej rodzinie. Z tego, co piszesz wynika, że wszystkie te problemy biorą się z jakichś błędów w funkcjonowaniu mózgu, które te błędy przekazywane są w sposób dziedziczenia. Jeśli mama męża chorowała na schizofrenię, to nie jest to obojętne na kształtowanie mózgu u dzieci. Wychodzą z domu z brakami, które prawdopodobnie opierają się na tendencjach funkcjonowania w umyśle zmanipulowanym i w iluzji.Osoby chore na schizofrenię postrzegają świat zupełnie w inny sposób niż on jest.Dodatkowo tego typu osoby mogą być agresywne. Oboje rodzice męża zmarli na raka. Rak jest chorobą, która rozwija się w zmanipulowanym umyśle. Polega na tym, że zmanipulowany mózg nie może odnaleźć właściwej informacji i wtedy komórki mózgowe zaczynają same siebie wyniszczać – powstaje tzw. autoagresja. To znaczy też, że rodzice mieli w sobie bardzo dużo agresji widocznej lub ukrytej. Generalnie od rodziców idą wzorce samozniszczenia. Te wzorce na poziomie podświadomym przekazuje się dzieciom. Dzieci mogą je realizować bezpośrednio lub być nośnikami (tak jak np. przy aids). Jeśli są nośnikami i idąca od nich siła wyniszczenia jest mocna, to przekazują tendencje swoim dzieciom, czyli w tym przypadku wnukom. Więc nie ma co się dziwić pojawiającym się w rodzinie chorobom nieuleczalnym. Te procesy dziedziczenia na poziomie podświadomym o których piszę nie są proste do wytłumaczenia. Są dość złożone i zależą od wielu czynników. Najczęściej dzieje się to w manipulacji duchowej np., jeśli człowiek wierzy w Boga, ale wierzy, że Boga trzeba się bać, bo Bóg każe, albo bać się szatana, albo że trzeba cierpieć, aby odpokutować swoje winy. Najczęściej bierze się to z manipulowanych informacji i z lęku. W takim dziedzicznym przypadku jak w Twojej rodzinie trzeba pracować z umysłami rodziców tych małych dzieci, gdyż to oni są tak na prawdę nieświadomymi nośnikami chorób tych dzieci. Rodzice mogą pracować nad sobą i zmieniać konfiguracje w swoim mózgu, i wtedy na poziomie podświadomym zmienia się także konfiguracja w mózgach dzieci. W taki sposób pojawia się szansa na wyzdrowienie dzieci z chorób nieuleczalnych, a także na poprawę ich jakości życia. Bardzo dobra do takiej pracy jest technika regresu hipnotycznego. można wejść w głębokie warstwy osobowości i umysłu i dokonać naprawy tego, co zostało przez dziedziczenie uszkodzone.
          Przykro mi, że Twój mąż nie wierzy w Boga, bo Bóg z tym wszystkim nie ma nic wspólnego. To tylko człowiek robi krzywdę drugiemu człowiekowi poprzez manipulację, wrogość, agresję i zastraszanie. Niestety najczęściej nieświadomie, ale też zdarza się, że świadomie to rodzice w wielu przypadkach robią krzywdę swoim dzieciom. Jeśli matki manipulują swoimi dziećmi i swoimi mężami, jeśli boją się o swoje dzieci i wlewają w nie lęk, jeśli rodzice się kłócą i awanturują, jeśli rodzice krzyczą na dziecko i wywołują w nim lęk, to jest to już gotowe podłoże do takich chorób jak rak lub innych dziedzicznych nieuleczalnych. Nie musi być tak ciężkich chorób i takich krzywd, ale aby stworzyć świat bez chorób i cierpienia ludzie muszą zmienić swój sposób postrzegania różnych rzeczy i poszerzyć swoją świadomość – pozbyć się złości, agresji, zastraszania jeden drugiego, manipulacji itd. Bóg jest samą dobrocią i samą miłością, więc nie może żądać od swoich dzieci, aby się bały, wyniszczały i robiły sobie krzywdę. Jeśli straszy się Bogiem, grzechami, szatanem, to robi się potężną krzywdę ludziom. Gdyż w Bogu jest tylko miłość – nie ma lęku. Więc wszędzie tam, gdzie każą się bać – to jest fałsz, manipulacja, która powoduje, że tak zmanipulowany umysł zaczyna „wariować” i wytwarzać komórki, które się same zaczynają wyniszczać. ( Jeszcze nadmienię, że manipulacja to jest świadome podawanie fałszywych informacji w jakimś konkretnym celu, w które zaczyna się wierzyć i jak zaczyna się wierzyć – mózg zaczyna działać wyniszczająco, niekoniecznie w chorobach – może też niszczyć psychikę, osobowość lub inne aspekty życia i wtedy się wali nie wiadomo z jakich przyczyn.)
          Mimo wszystko proszę być dobrej myśli. Życzę wszystkiego co najlepsze Tobie i Twojej rodzinie. Pozdrawiam.

  8. Dziękuję za tak szybką odpowiedz :) Jest Pani kochana :) zrozumiałam teraz bardzo wiele :) ale jeśli przekazałabym dalej rodzinie to co wiem to uznali by mnie za wariatkę ponieważ rodzina ze strony męża jest bardzo religijna, praktykująca itd. Ja osobiście nie koniecznie. Jestem Chrześcijanką ale nie praktykującą do Kościoła mi daleko tylko przy wyjątkowych okazjach rocznice śmierci i śluby. Wierzę w Boga i go kocham i w zaciszu z Nim rozmawiam :) Pamiętam też taką sytuację, że mama męża wręcz go zmuszała aby poszedł w niedzielę do Kościoła nie tylko jego bo 3 braciom tak samo :) i starach o nich też był wielki gdy nie było ich długo w domu to był telefon gdzie są i tak dalej :) Oglądam też regresje z udziałem Pani i Pani Gracjany na bieżąco :) mój mąż jak to widzi to mówi, że jestem dziwna, że na takie coś patrzę i że zwariuję za chwilę :P Chciałabym przekazać rodzinie to co wiem ale się boję tak zwanej” reakcji” jak na razie wszystko w sobie układam :) Dziękuję jeszcze raz :) BARDZO mi Pani pomogła i już nie zawracam głowy Pozdrawiam i całuję :*:*

  9. Witam P. Tereso mam takie pytanie czy bywa pani w Bydgoszczy? w kontakcie co prawda sa inne miejscowosci ale w googlach wyskakuje Pani jakoby byla w Bydgoszczy. Bardzo prosze o szybki kontakt mam bardzo wazne pytanie. Pozdrawiam serdecznie Lucyna.

    • Witaj Lucynko.
      Jestem wykładowcą hipnozy w Studium Psychologii Psychotronicznej z siedzibą w Białymstoku, które ma także oddziały w Warszawie, Częstochowie i w Bydgoszczy.
      Dlatego też z racji zajęć bywam czasami w Bydgoszczy.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Teresa

      • Powiem otwarcie zalezaloby mi opanowac j. angielski dzieki hipnozie, dzieki Pani pomocy, by moc sie porozumiewac bez barier, gdy wyjade do UK? Nie wiem czy Pani Teresko moglaby np. indywidualnie do mnie przyjechac? Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwoscia czekam na wiadomosc od Pani. Lucyna.

        • Witaj Lucynko ponownie.
          Pracowałam już z osobami, które miały jakieś blokady związane z językiem obcym, z pisaniem, wypowiadaniem się lub w ogóle z przyswojeniem danego języka z bardzo dobrym rezultatem. Czy mogłabym indywidualnie do Pani przyjechać? Wiązałoby się to z wieloma czynnikami. Czasami w wyjątkowych przypadkach dojeżdżam za dodatkową opłatą. Proszę o bezpośredni kontakt na maila qlevo12@wp.pl lub na telefon 605-084-376, wtedy uzgodnimy, czy byłoby to możliwe.
          Pozdrawiam serdecznie.

  10. Witam Pani Tereso.Napiszę w wielkim skrócie.Od kilku lat staram się rozwijac duchowo poniewaz odkad pamiętam,zawsze nurtowało mnie pytanie-kim jestem poza tym ciałem,w którym czuję się uwięziona.Zawsze czułam,ze ja nie jestem ciałem tylko kimś więcej.I zaczęłam poszukiwania.Z sukcesem.W swoim życiu doświadczyłam wszystkiego,poprzez nałogi,rozwód,nerwicę,depresje.Już od dawna nie odczuwam pełni szczęścia.Ciągle jestem przygnębiona,w zasadzie nic mnie nie cieszy a oprócz tego jestem zalękniona,spięta.Jestem osobą wierzącą,słucham regresji prowadzonych przez Panią i Gracjanę.Przyszła mi do głowy myśl,ze moze poszukać ulgi dla siebie w hipnozie.Co Pani o tym sądzi?To tak w wielkim skrócie.Pozdrawiam serdecznie

    • Droga Pani Jagodo bardzo Pani współczuję za Pani doświadczenia i tak trudną drogę, ale
      zacznę od tego, że teraz dużo ludzi kieruje się w stronę rozwoju duchowego, ale jest on albo mylnie postrzegany, albo jest to tzw. ucieczka w rozwój duchowy – to jest to samo, co ucieczka od życia. Z przykrością też muszę stwierdzić, że jest bardzo dużo błędów w samym pojmowaniu rozwoju duchowego. Jest to bardzo obszerny temat, więc nie będę go w pełni teraz poruszać. Natomiast nie napisała Pani, co takiego Pani znalazła w rozwoju duchowym, co stanowiło ten sukces, o którym Pani pisze, więc nie mogę się w tej sprawie wypowiedzieć, co w Pani przypadku jest nie tak. Jeśli jest się w prawidłowym rozwoju duchowym, to wtedy człowiek ma coraz lepsze samopoczucie, coraz bardziej umie cieszyć się życiem i coraz lepiej umie funkcjonować w świecie fizycznym, czyli mieć pracę, w której może się rozwijać, dobre relacje rodzinne,miłość w której się spełnia, godne życie, które zapewnione jest przez finanse i tak dalej. Jeśli to się nie dzieje, a człowiek jest coraz smutniejszy, zalękniony i ma poczucie odizolowania to znaczy, że coś w tym rozwoju jest nie tak. Jeśli chciałaby Pani z tego wyjść i na prawdę doświadczać miłych rzeczy w życiu i mieć dobre samopoczucie to mogę Pani w tym pomóc, regres hipnotyczny postawi Panią na nogi, ale musiałaby Pani jednocześnie całkowicie zapomnieć o rozwoju duchowym, czyli przestać praktykować( cokolwiek Pani w tym robi), przestać na ten temat czytać i cokolwiek na ten temat oglądać. Wtedy dopiero, kiedy zajmie się Pani tylko życiem, niejako zatopi się Pani w nim czerpiąc z niego radość i przyjemność poprzez doświadczanie codziennych normalnych działań, rozwijaniu swoich zdolności, doskonaleniu swoich umiejętności, wtedy poczuje się Pani silna i będzie Pani z Bogiem bliżej niż kiedykolwiek. Jeśli będzie Pani gotowa, aby to zrobić dla siebie, to wtedy będzie sens poddaniu się sesji regresu, gdzie z wielką przyjemnością będę gościć Panią u siebie. Wtedy proszę o kontakt bezpośrednio na tel.605-084-376 lub email qlevo12@wp.pl
      Serdecznie pozdrawiam.

      • Bardzo dziękuje Pani Tereso za odpowiedz,nie dodałam w swojej wypowiedzi,ze teraz jest i tak o wiele lepiej niż przedtem.Z samopoczuciem,radością i spojrzeniem na świat.Mój mąż również zauważył różnicę,wyznając,ze jestem bardziej otwarta,ciepła i spokojniejsza.Zaczęłam szanować ludzi,dostrzegając każdego z nich odrębnie.Mam dużo wspóczucia dla cierpiących z jakiegos powodu a moje relacje z rodziną są bardzo fajne.Pracowałam nad tym i naprawdę jestem zaskoczona tym co uzyskałam.Cieszy mnie to bardzo ale siedzi wewnątrz mnie jakiś lęk,jakis strach,który nie pozwala cieszyć sie po prostu wszystkim czego doświadczam.Ciagle mi się wydaje,ze jak bede w pełni szczęśliwa to za chwile coś nieobrego mnie spotka.Chociaż staram się myśleć naprawde pozytywnie….ponieważ mieszkam w Anglii więc spotkanie mozliwe bedzie w przyszlym roku podczas wakacji.Bede niezmiernie uradowana z powodu wizyty u Pani…dziękuję serdecznie i pozdrawiam z serca….Jagoda

        • W takim razie serdecznie zapraszam na regres. Widzę, że w dużej mierze już sobie Pani poradziła. Cieszy mnie to, więc wygląda na to, że idzie Pani właściwą drogą. Jeśli mi się zdarzy, że będę w Anglii, to dam Pani znać.Pozdrawiam serdecznie.

  11. Horoskop który otrzymałam od Pani sprawdza się z biegiem dni i tygodni. Jestem przekonana źe tak będzie dalej .A źe był to Horoskop bardzo pozytywny dla mnie ,cieszę się podwójnie. Horoskop sprawdził się . Jestem szczęśliwa że Twoje przewidywania dla mnie były tak optymistyczne. Polecam Ciebie moim znajomym niech skorzystają także z Twojego daru.
    Pozdrawiam serdecznie 18.03.2017 Graźyna /Grzybowo

Odpowiedz na „elzbieta tokarskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>