Pieniądze – bieda i życie wieczne. – Horoskop

Drugi dom horoskopu – dom wartości, finansów i spraw materialnych – obejmuje znak Raka.

Znak Raka w drugim dom sprawia, że niestety ma się tendencje do biedy i samarytańskiego życia. Kiedy się już coś ma, to ma się chęć to oddać, aby nic nie posiadać. Są to niestety tendencje przeniesione w genach po przodkach, związane z tendencją do umartwiania się. Patrząc z historycznej perspektywy naszego ludzkiego rozwoju, można byłoby tę tendencję porównać do średniowiecza i samobiczowania się, życia w biedzie , w cierpieniu i klasztorze, oraz ubierania się w worek ciemiężny, aby zasłużyć na życie wieczne.

Niestety Moniko masz w sobie takie tendencje, nawet jeśli do końca nie zdajesz sobie z tego sprawy. Być może nie koniecznie przełożysz to na średniowiecze, ale zastanów się nad tym głębiej, czy tego rodzaju życia nie uważasz czasem za coś szlachetnego i nie widzisz w tym jakiegoś wyższego sensu. Być może związane jest to z wiarą, religią, a może jeszcze z jakimiś innymi czynnikami. Cierpienie jest nieuniknione w naszym ludzkim życiu. Jest to ważny element rozwoju i wewnętrznego wzrastania, ale tylko wtedy kiedy jest ono spowodowane naturalnymi sytuacjami, z którymi człowiek jest zmuszony się zmierzyć i przez nie przejść. Natomiast traci to sens, kiedy nękamy sami siebie, nawet gdy mamy w tym jakąś ideę.  Nękanie takie i  powodowanie sobie takiego umartwiającego życia, jak w średniowieczu, powoduje że oddalamy się od siebie i oddalamy się od Boga.

Bóg jest naszym i Twoim Moniko także ukochanym Ojcem. Jest pełen przeogromnej miłości, dobroci i mądrości. Wyobraź sobie Moniko, co taki Ojciec chciałby najbardziej na świecie dla swojego dziecka? Kochający Ojciec chciałby z całych swoich sił, aby dziecko było radosne, szczęśliwe, aby smakowało życie, aby radowało się życiem, aby czerpało ze swojego życia przyjemność, aby kochało i było kochane. Taki kochający Ojciec nigdy w życiu nie chciałby, aby jego dziecko cierpiało, bo wtedy niewątpliwie cierpiałby razem z nim. Czy nie radośnie byłoby Moniko w taki sposób zadbać o siebie, o swoje dobra materialne, aby móc się cieszyć nimi wspólnie ze swoim Ojcem. Który z tak kochających Ojców Moniko chciałby, aby jego dziecko doświadczało biedy, samotności i nieprzyjemności. Tak kochający Ojciec chciałby, aby dziecko żyło w dostatku  i aby mogło ten dostatek odpowiednio spożytkować na swój rozwój, swoje radości i przyjemności.

A czy my Moniko chcielibyśmy, aby tak ukochany Ojciec smucił się przez nas lub razem z nami cierpiał? Myślę, że z pewnością nie, ale człowiek dostał od Boga wolną wolę. Jeśli chce siebie zadręczać, to może to robić, ale jeśli chce być szczęśliwy też może to zrobić. Pamiętaj Moniko, że Ojciec jest zawsze z Tobą i w tym w czym Ty jesteś. Co chciałabyś mu dać w zamian za Jego miłość, dobroć i oddanie? Wiedz, że tylko wtedy Twój Ojciec będzie szczęśliwy, kiedy Ty będziesz szczęśliwa, a będziesz szczęśliwa Moniko, kiedy sama przestaniesz się umartwiać i ograniczać. Życie w ascezie, to oddalanie się od Boga. Bóg jest radością i miłością. Im bliżej takich uczuć jesteś, im bardziej tych rzeczy doświadczasz w swoim realnym  fizycznym świecie, tym bliżej jesteś Ojca i tym bardziej odczuwasz to w sobie i w swoim życiu.      

Moniko, jeśli tylko sama świadomie o tym zdecydujesz, możesz żyć w dostatku, poczuciu własnej wartości i poczuciu bezpieczeństwa materialnego.

Sama niewątpliwie potrafisz zarobić i wygenerować potrzebne pieniądze. Pamiętaj, że ludzie patrzą na Ciebie także poprzez Twój dobrobyt finansowy. Im bardziej będziesz umiała zapewnić sobie komfort finansowy, tym większy będziesz miała u innych autorytet, a im większy będziesz miała autorytet, tym sprawniej będziesz mogła zarządzić swoją karierą, która z kolei jest nieodzowna, jeśli w sposób należyty i najlepszy z możliwych chciałabyś pomóc innym.